Witaj w Soccer-Live, tylko dzięki nam zobaczysz tysiące transmisji sportowych przez Internet !
Partnerzy
Aktualności
:: Ekstraklasa: Arka - Ruch 0-3 , zobacz skrót
Nokaut w Trójmieście! W ostatnim sobotnim meczu 18. kolejki Ekstraklasy Arka na sztucznej nawierzchni Stadionu Narodowego Rugby przegrała z Ruchem Chorzów aż 0-3! Gole dla gości strzelili Artur Sobiech, Marcin Zając i debiutujący w lidze Arkadiusz Piech.
W pierwszej połowie, a dokładniej w 12 minucie meczu Arki z Ruchem padł historyczny gol. Była to pierwsza bramka strzelona w ekstraklasie na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Jej autorem był Artur Sobiech, który dobił piłkę po mocnym strzale z woleja Marcina Zająca (błąd popełnił Bledzewski, który nie utrzymał jej w rękach).
Wcześniej okazji do zapisania na kartach historii nie wykorzystał Przemysław Trytko, który w 4. minucie z trzech metrów nie potrafił skierować głową piłki do siatki - świetnie obronił Krzysztof Pilarz.
Zaraz po stracie gola przez Arkę szansę na wyrównanie miał także Trytko, ale po przepchnięciu Grodzickiego w polu karnym kopnął piłką w głowę interweniującego Pilarza.
Potem szansę na gola miał Joel Tshibamba, ale w 18. minucie za długo składał się do strzału i piłkę zdążył wybić na rzut rożny Grodzicki. Po kornerze piłka trafiła pod nogi Miroslava Bożoka, który powinien był skierować ją do siatki, ale trafił tylko w słupek!
W 24. minucie meczu po rzucie rożnym uderzał na bramkę Sobiech, ale obronił ten strzał Bledzewski. Trzy minuty później groźnie głową strzelał Szmatiuk - wprost w ręce Pilarza.
Strzelec gola, Artur Sobiech pokazał się ponownie w 33. minucie, gdy po zgraniu piłki przez Niedzielana wpadł w pole karne i uderzył mocno obok słupka.
Ostatnia minuta to napór gdynian. Najpierw ponad bramką strzelił Budziński, a potem dwie stuprocentowe sytuacje zmarnował Tshibamba. Najpierw jego strzał z woleja obronił Pilarz, a potem główka Kongijczyka przeszła tuż obok słupka.
Po zmianie stron szybko do roboty zabrali się piłkarze Ruchu. W 52. minucie na bramkę Arki uderzył mocno Grzegorz Baran, Bledzewski nie utrzymał piłki w rękach i wypuścił ją pod nogi Marcina Zająca. Dla doświadczonego napastnika trafienie do siatki było tylko formalnością.
Można powiedzieć, że w tym momencie mecz się zakończył. Ten gol kompletnie podciął skrzydła zawodnikom z Gdyni. Przez resztę spotkania stworzyli sobie zaledwie kilka okazji bramkowych. Dwie z nich miał Tshibamba (lekki strzał po rzucie rożnym i uderzenie z 16 metrów wprost w bramkarza), uderzał także Ława, ale bez powodzenia.
Ruch grał bardzo mądrze i rozważnie, kontrolował grę, a w doliczonym czasie gry wyprowadził nokautujący cios. Janoszka podał piłkę do debiutującego w ekstraklasie Arkadiusza Piecha, ten minął dwóch obrońców, wbiegł w pole karne i z zimną krwią, niczym wytrawny snajper posłał piłkę obok interweniującego Bledzewskiego. Gdy młody snajper "Niebieskich" świętował gola w debiucie arbiter zakończył mecz.
Arka Gdynia - Ruch Chorzów 0-3 (0-1)
0-1 Sobiech 13.
0-2 Zając 52.
0-3 Piech 90+3
Żółta kartka - Arka Gdynia: Miroslav Bożok. Ruch Chorzów: Rafał Grodzicki, Łukasz Janoszka.
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa).
Arka Gdynia: Andrzej Bledzewski - Łukasz Kowalski, Maciej Szmatiuk, Mateusz Siebert, Robert Bednarek - Lubomir Lubenow (79. Tadas Labukas), Marcin Budziński, Bartosz Ława, Miroslav Bożok - Joel Tshibamba, Przemysław Trytko (68. Stojko Sakaljew).
Ruch Chorzów: Krzysztof Pilarz - Wojciech Grzyb, Rafał Grodzicki, Maciej Sadlok, Krzysztof Nykiel - Marcin Zając, Grzegorz Baran, Michał Pulkowski (79. Arkadiusz Piech), Łukasz Janoszka - Artur Sobiech (74. Maciej Scherfchen), Andrzej Niedzielan (90+2. Patryk Stefański)
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj]
Reklama
Wydarzenie Weekendu
W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.