|
Aktualności
|
| :: Ekstraklasa: Cracovia - PGE GKS Bełchatów 0:1 |
Piłkarze PGE GKS Bełchatów kontynuują znakomitą serię zwycięskich meczów, dzięki czemu coraz śmielej dobijają się do pierwszej trójki ligowej tabeli. Piłkarze Ulatowskiego w pełni wykorzystali ułomności Cracovii, przez co w obozie Oresta Lenczyka nastroje stają się coraz bardziej pesymistyczne.
Pierwsze minuty meczu to niezwykle senny obraz gry, widowisko, które przypominało raczej sztampową scenę rodem z "Mody na sukces" niż rodzaj emocji, które zapewniły nam spotkania Lecha z Wisłą i Polonii Bytom z Ruchem Chorzów. Pierwsze piętnaście minut to przewaga gospodarzy, których trener Orest Lenczyk całkiem mądrze ustawił w defensywie, nie pozwalając drużynie Rafała Ulatowskiego wykorzystać atut, dzięki któremu ostatnie cztery spotkania mogli zapisać na plus - gry na obu skrzydłach.
Piłkarze Pasów podeszli do tego spotkania w niezwykle bojowych nastrojach. Po fatalnej serii meczów bez zwycięstwa przyszedł czas, w którym należało wyrwać potrzebne punkty razem z murawą położoną na Stadionie Ludowym w Sosnowcu. Jeśli Cracovia ustępuje bełchatowianom pod względem umiejętności piłkarskich, to myśl o zainkasowaniu kolejnych oczek do swojego dorobku, mogła być determinowana wyłącznie ambicją i wolą walki. Właśnie te cechy charakteryzowały piłkarzy Lenczyka przez większość spotkania. Jednak moment nieuwagi w poczynaniach defensywnych na początku drugiej połowy zniweczył starania o dobry rezultat.
Właśnie wtedy piłkarze GKS wykorzystali jedyną szansę jaka nadarzyła się im w tym spotkaniu. W 49. minucie meczu po zamieszaniu w polu karnym Cabaja, piłkę w siatce gospodarzy umieścił Maciej Korzym - piłkarz z którym Rafał Ulatowski wiąże olbrzymie nadzieje na przyszłość. Choć popularny "Korzeń" jest jedynie wypożyczony z Legii Warszawa, już dziś mówi się o tym, że młody napastnik zostanie wykupiony przez klub z Bełchatowa.
Krakowanie pozytywnie zareagowali na utratę gola. W ciągu kolejnych pięciu minut Pasy dwukrotnie zagroziły bramce Sapeli. W 51. minucie meczu, po niefortunnej interwencji Costly'ego piłka trafiła w słupek, zaś minutę później wyśmienitej okazji nie wykorzystał Klich. 18-letni pomocnik Cracovii przeniósł piłkę nad poprzeczką bramki rywali.
Delikatna przewaga drużyny prowadzonej przez Oresta Lenczyka utrzymywała się praktycznie do końca spotkania. Piłkarzom Cracovii zabrakło jednak zimnej krwi, spokoju, który pozwoliłby na dogranie kluczowego podania w pole karne rywala i strzału, pozwalającego odwrócić losy spotkania.
Bełchatów kontynuuje więc wyśmienitą passę zwycięskich meczów, zaś w Krakowie nastroje są coraz bardziej nihilistyczne.
źródło: Ekstraklasa Wideo Bramki |
| Dodał: redaktor 30.10.2009 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|