|
Aktualności
|
| :: Korona Kielce - Śląsk Wrocław 1:1 , ogromne błędy międzynarodowego arbitra |
Korona Kielce w sobotnim meczu siódmej kolejki piłkarskiej ekstraklasy zremisowała na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław 1:1.
Na początku meczu Korona zepchnęła wrocławian do głębokiej defensywy. W 8. minucie meczu Edi dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, gdzie na sytuację sam na sam z Kaczmarkiem wyszedł Łatka. Nie zdołał jednak sięgnąć piłki.
Minutę później bramkarz Śląska fatalnie wypuścił w polu karnym piłkę z rąk, dopadł jej Edi, który natychmiast oddał groźny strzał - został on jednak zablokowany. Po dobitce Ernesta Konona piłka poszybowała wysoko ponad bramką Śląska.
W 16. minucie spotkania Łatka oddał bardzo mocny strzał z dystansu 30 metrów. Futbolówka minimalnie minęła jednak bramkę Śląska. W następnej akcji Konon uciekł Spahiciowi i podawał w polu karnym do Ediego. Zabrakło jednak dokładności. Kilkanaście sekund później Edi uderzył z ostrego kąta w długi róg. Piłka nieznacznie minęła pustą bramkę Śląska.
W 23. minucie pierwszą groźną akcję przeprowadzili piłkarze Śląska, jednak kilkudziesięciometrowy rajd z piłką Janusza Gancarczyka został bez większych problemów przerwany w polu karnym przez Hernaniego. W odpowiedzi Paweł Sobolewski dośrodkował z lewego skrzydła do Konona, którego strzał głową obronił pewnie Kaczmarek. Minutę później "Sobol" zakończył akcję zespołu strzałem prawą nogą. Bramkarz Śląska znów wyszedł jednak zwycięsko z tej sytuacji.
W 29. minucie potężny strzał z 23 metrów oddał Nikola Mijailović. Po jego uderzeniu piłka przeszła ponad bramką gości z Wrocławia. Chwilę później Serb popisał się widowiskowym dośrodkowaniem "krzyżakiem". Zagranie można było podziwiać, ale jego efektów już nie.
Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy spotkania Śląsk przeprowadził bardzo dobrą akcję. Tomasz Szewczuk podał w pole karne do wychodzącego na czystą pozycję Sebastiana Dudka, który groźnie strzelił z ostrego kąta. Piłka trafiła jednak wprost w ręce Radosława Cierzniaka.
W 37. minucie lewym skrzydłem wszedł w pole karne gospodarzy kapitan Śląska Krzysztof Ulatowski, jego strzał wślizgiem w powietrzu zatrzymał obrońca Korony, sędzia zamiast na wapno (tzw. flying tackle jest faulem) pokazał na rzut rożny.
W 44. minucie Nikola Mijailović doszedł do bezpańskiej piłki i oddał z ostrego kąta bardzo mocny strzał z woleja. Piłkę na rzut rożny sparował Kaczmarek.
W 50 minucie na strzał z rzutu wolnego z ponad 30 metrów zdecydował się Spahić. Uderzył bardzo mocno, ale niecelnie. Cztery minuty później Korona przeprowadziła bardzo ładny kontratak zakończony niecelnym strzałem Konona.
W 61. minucie pech dopadł najlepszego w tym sezonie piłkarza Śląska, Marka Gancarczyka. W starciu z Mijailoviciem doznał skręcenia stawu kolanowego i musiał opuścić boisko. Pięć minut później na gości mógł spaść kolejny cios, ale Edi w znakomitej sytuacji strzelił wprost w bramkarza.
Od 72. minuty Śląsk grał w dziesiątkę. Czerwoną kartką, za faul na wychodzącym na czystą pozycję Edim, ukarany został Celeban. Powtórki jednak wykazały iż napastnik Korony wykonał tzw. "dive" (prawdopodobnie spowodowany przez wypadnięty ochraniacz zawodnika Korony) na który dał się nabrać polski międzynarodowy sędzia Robert Małek. Od tego momentu Korona odważniej zaatakowała i w 78. minucie wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Kiełba w pole karne fatalnie interweniował Kaczmarek, który nie zdołał złapać piłki i w zamieszaniu podbramkowym futbolówkę do siatki wepchnął Edi.
Wydawało się, ze Korona dowiezie zwycięstwo do końca meczu. Tymczasem, w 89. minucie grający w osłabieniu Śląsk doprowadził do wyrównania. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Szewczuk, ze słabego strzału wyszło podanie a piłkę do bramki gospodarzy skierował Sotirović.
Korona Kielce - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0) Bramki: Edi Andradina 78 - Vuk Sotirović 89
Widzów: 11254 Sędziował: Robert Małek (Zabrze)
źródło: PAP, WP, własne
|
| Dodał: redaktor 19.09.2009 |
komentarze [1] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
| VaAjWYmRg 04.10.2009 |
| Tmll8J ldbwcgwmnbva, [url=http://dydzcfijetfv.com/]dydzcfijetfv[/url], [link=http://plmvlhcaypcl.com/]plmvlhcaypcl[/link] , http://vsuwdoaemrpy.com/ |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|