Witaj w Soccer-Live, tylko dzięki nam zobaczysz tysiące transmisji sportowych przez Internet !
Partnerzy
Aktualności
:: Lech Poznań wygrywa we Wrocławiu, zobacz skrót
Lech Poznań pokonał na wyjeździe Śląsk Wrocław 2:0 w spotkaniu 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Dzięki temu "Kolejorz" zrównał się punktami z prowadzącą Legią Warszawa, która swój mecz rozegra w niedzielę, gdy pod Wawelem zmierzy się z Wisłą Kraków.
Franciszek Smuda zmuszony był dokona paru zmian w swoim zespole. Wynikły one z powodu kontuzji, jakich doznali jego zawodnicy. I tak w obronie nie mogli zagrać: Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki i Ivan Djurdjević, natomiast tylko na ławce rezerwowych zasiadł Semir Stilić. - Semir w meczu z Polonią Warszawa w półfinale Pucharu Polski doznał urazu i postanowiłem go trochę oszczędzić, bo czekają nas jeszcze ciężkie spotkania - stwierdził szkoleniowiec "Kolejorza".
W zespole gospodarzy zabrakło przede wszystkim Sebastiana Mili, nie mógł wystąpić także Jarosław Fojut, którego na środku obrony zastąpił Antoni Łukasiewicz.
O 12. minucie sobotniego spotkania podopieczni Ryszarda Tarasiewicza chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Najpierw piłka uderzona z kilku metrów przez Hernana Rengifo trafiła w poprzeczkę, a chwilę później Lech objął prowadzenie. Tomasz Bandrowski zagrał prostopadle do Jakuba Wilka, który odegrał do Roberta Lewandowskiego, a ten uderzeniem praktycznie do pustej bramki strzelił gola.
Początek meczu należał do lechitów. Już w drugiej minucie uderzył Rengifo, ale nie trafił. Po zdobytej bramce Lewandowski miał kolejną szansę, gdy piłkę na 18. metr wyłożył mu Mariusz Pawelec, jednak tym razem nie był już tak precyzyjny.
W końcu Śląsk też zaczął stwarzać sobie okazje. W 31 minucie Vuk Sotiriović uderzył z narożnika pola karnego, ale Ivan Turina był na posterunku.. Chwilę później Marek Gancarczyk strzelając z 18 metrów "ostemplował" zewnętrzną część słupka.
Najlepszą szanse na wyrównanie gospodarze zmarnowali w 40. minucie. Po dośrodkowaniu Sebastiana Dudka z rzutu wolnego, Sotirović ni to podawał, ni to strzelał, piłka trafiła do nieobstawionego Antoniego Łukasiewicza, który... podał ją Turinie.
Po zmianie stron Śląsk zdobył nawet bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Janusza Gancarczyka, Sotirović walczył o piłkę z obrońcami Lecha, to spadła pod nogi Mariusza Pawelca, który odegrał do kolegi, a napastnik posłał ją do siarki. Sędzia asystent uznał jednak, że Pawelec wygarnął piłkę spoza linii końcowej. Powtórki telewizyjne pokazały, że arbiter nie miał racji.
Więcej szczęścia mieli goście. W 58. minucie Rengifo po złym zagraniu Łukasiewicza, przelobował wychodzącego Wojciecha Kaczmarka, ale nie trafił w bramkę. Asekurujący sytuację Pawelec lecącą piłkę wybił na rzut rożny. Po nim futbolówka trafiła do Zlatka Tanevskiego, który podał wprost na głowę Manuela Arboledy, a Kolumbijczyk podwyższył wynik.
Podopieczni Tarasiewicza próbowali zmienić rezultat - strzelali Krzysztof Ulatowski (obronił Turina), Tomasz Szewczuk (trafił w Sotirovicia), ale z każdą minutą impet gospodarzy słabł.
W samej końcówce lechici mogli powiększyć rozmiary zwycięstwa, ale Lewandowski będąc dwa razy przed bramkarzem Śląska nie trafił do siatki.
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj]
Reklama
Wydarzenie Weekendu
W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.