Witaj w Soccer-Live, tylko dzięki nam zobaczysz tysiące transmisji sportowych przez Internet !
Partnerzy
Aktualności
:: Zwycięstwo Wisły i prowadzenie w tabeli, Górnik bliżej 1. ligi, zobacz skrót
W piątkowym meczu 25. kolejki ekstraklasy mistrz Polski - Wisła Kraków pokonał ostatniego w tabeli Górnika Zabrze 3:1. Do wielkiej formy wróciła cała Wisła, a zwłaszcza strzelec dwóch goli Paweł Brożek!
Od pierwszych minut kibice zgromadzeni na stadionie w Krakowie byli świadkami niezwykle emocjonującego meczu. Wisła ruszyła do ataku i w 12. minucie powinno być 1:0. Paweł Brożek, który po raz pierwszy od kontuzji, jakiej doznał w meczu z Bełchatowem, wyszedł w podstawowym składzie, strzelał z dwóch metrów. Jednak trafił w stojącego na linii bramkowej Adama Danacha.
Nim umilkły komentarze dotyczące tej sytuacji było 1:0, ale dla Górnika. Goście wywalczyli rzut rożny, rozegrali go krótko. Przy bocznej linii doszło do starcia Mariusza Margiery z Markiem Zieńczukiem. Wiślak padł na murawę. Gra jednak trwała. Grzegorz Bonin podał do Adama Banasia, a ten strzałem w długi róg pokonał Mariusza Pawełka. Defensywa gospodarzy ustawiła pułapkę ofsajdową, ale wiślacy zapomnieli, że linię spalonego łamał leżący Zieńczuk.
Stracony gol podziałał na Wisłę, jak płachta na byka. Marcin Baszczyński i Radosław Sobolewski dali sygnał do ataku. Świetny mecz rozgrywał Rafał Boguski. Krakowianie zmagali się jednak z pechem. Arkadiusz Głowacki trafił z wolnego w poprzeczkę. W 28. minucie za zmarnowaną sytuację zrehabilitował się "Brozio". W zamieszaniu podbramkowym napastnik Wisły efektownymi nożycami dobił strzał Juniora Diaza i było 1:1.
Gra została wznowiona od środka i ruszyła kontra gospodarzy. Boguski podał do Pawła Brożka, a ten trafił w poprzeczkę. Potem po kapitalnie rozegranym rzucie rożnym i zgraniu piłki głową przez Marcelo z woleja huknął Sobolewski. I znowu futbolówka sprawdziła wytrzymałość poprzeczki.
W tym czasie Górnik poniósł dwie dotkliwe straty. Z powodu kontuzji boisko opuścić musieli Banaś i Damian Gorawski.
Brożek: Spuchłem! Po przerwie trwała ofensywa Wisły, choć i Górnik przeprowadził dwa groźne kontrataki. Dwóch dobrych sytuacji nie wykorzystał Marek Zieńczuk. Kilka dośrodkowań zepsuł Patryk Małecki. Maciej Skorża postanowił coś zmienić i wprowadził trzech nowych piłkarzy: Piotra Ćwielonga, Tomasa Jirska i Wojciecha Łobodzińskiego. Efekty przyszły szybko. Gospodarze rozklepali defensywę Górnika. Ćwielong podał do Boguskiego, a ten sprytną "podcinką" zdobył gola.
Kibice Wisły odetchnęli na chwilę z ulgą, ale Górnik nie zamierzał się poddać. Kilka razy było groźnie na przedpolu Pawełka. Ten był jednak czujny i interweniował bardzo pewnie.
Skorża narzekał na skuteczność Miejscowi czyhali na kontry i doczekali się. Łobodziński precyzyjnie dośrodkował z prawego skrzydła, a Paweł Brożek strzałem głową zdobył gola. Tym samym "Brozio" dogonił liderującego w tabeli strzelców legionistę Takesure Chinyamę.
Po tej bramce goście spasowali. Zabrzan już w doliczonym czasie mógł dobić Ćwielong, ale najpierw trafił w słupek, a potem jego strzał z kilku metrów został zablokowany.
Wisła po kapitalnym meczu wywalczyła trzy punkty i do niedzieli będzie liderem ekstraklasy.
Grzegorz Wojtowicz, Kraków
Wisła Kraków - Górnik Zabrze 3:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Banaś (14.), 1:1 Paweł Brożek (28.), 2:1 Boguski (73. z podania Ćwielonga), 3:1 Paweł Brożek (84. głową z podania Łobodzińskiego).
Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Antonio Marcelo, Piotr Brożek - Patryk Małecki (62. Piotr Ćwielong), Junior Diaz (69. Tomas Jirsak), Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk (69. Wojciech Łobodziński) - Paweł Brożek, Rafał Boguski.
Górnik Zabrze: Michal Vaclavik - Mariusz Magiera, Adam Banaś (34. Maris Smirnovs), Michał Pazdan, Grzegorz Bonin - Przemysław Pitry (75. Dariusz Kołodziej), Adam Danch, Mariusz Przybylski, Paweł Strąk, Damian Gorawski (40. Dawid Jarka) - Robert Szczot.
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj]
Reklama
Wydarzenie Weekendu
W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.