Witaj w Soccer-Live, tylko dzięki nam zobaczysz tysiące transmisji sportowych przez Internet !
Partnerzy
Aktualności
:: Kolejna porażka Lechii, zobacz skrót
Lechia Gdańsk przegrała z GKS-em Bełchatów 1:2 w meczu 23. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Pomimo, iż był to najlepszy mecz gdańszczan w rudzie wiosennej, ponieśli oni czwartą ligową porażkę z rzędu.
Po trzech kolejnych ligowych porażkach Lechia spadła do strefy barażowej a z posadą trenera pożegnał się Jacek Zieliński. Zastąpił go jego dotychczasowy asystent Tomasz Kafarski, któremu już w pierwszym spotkaniu przyszło zmierzyć się z aspirującym do gry w europejskich pucharach GKS-em Bełchatów.
Od początku spotkania to gospodarze przejawiali więcej chęci do gry. W 10. minucie po dośrodkowaniu w pole karne z rzutu wolnego kolejno Cvirik i Bąk z najbliższej odległości próbowali skierować piłkę do bramki. Jednak świetnie spisał się bramkarz Sapela, który do spółki z obrońcami zażegnał niebezpieczeństwo.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się cztery minuty później. Po przeciwnej stronie boiska z rzutu wolnego dośrodkował Cetnarski, a kompletnie niepilnowany przez obrońców Jacek Popek głową skierował piłkę do bramki. Chwilę później po błędzie bramkarza GKS-u wyrównać mógł Krzysztof Bąk. Po jego uderzeniu piłka przeleciała obok bramki.
Lechia dominowała na boisku i konsekwentnie dążyła do zdobycia gola. W 34. minucie strzał z rzutu wolnego Karola Piątka obronił Sapela. W kolejnej akcji bramkarz GKS-u został przelobowany przez Wiśniewskiego, ale piłka nie wpadła do bramki.
Wysiłki lechistów przyniosły skutek dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Piątek podał przed pole karne do Bajicia a ten zgrał piłkę Łukaszowi Surmie, który strzałem z 17 metrów nie dał szans Sapeli. Lechia mogła schodzić do szatni nawet z jednobramkowym prowadzeniem, ale w kolejnej akcji po strzale Rogalskiego bramkarza gości wyręczył Patryk Rachwał.
Po przerwie odważniej zaczęli grać goście, ale to Lechia przeprowadziła groźną akcję zakończoną strzałem Wiśniewskiego. Sapela był jednak na posterunku. Lechia z czasem znów przejęła inicjatywę i pod bramką GKS-u zaczęło się robić coraz goręcej. W 64. minucie Sapela na raty złapał piłkę po strzale głową Macieja Kowalczyka.
Lechia atakowała, a gola zdobyli goście. W 74. minucie Ujek przepuścił pod nogami podanie Rachwała. Dzięki temu piłka trafiła do Dawida Nowaka, który dał bełchatowianom ponowne prowadzenie. To trzeci kolejny mecz ligowy w którym Nowak wpisuje się na listę strzelców.
Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i pomimo, iż przez większość meczu Lechia była drużyną zdecydowanie lepszą, uległa GKS-owi 1:2 ponosząc czwartą ligową porażkę z rzędu.
Lechia Gdańsk - PGE GKS Bełchatów 1:2 (1:1) Bramki: Łukasz Surma 45 - Jacek Popek 14, Dawid Nowak 74
Żółte kartki: Paweł Kapsa, Krzysztof Bąk, Maciej Rogalski, Jacek Manuszewski - Mate Lacić, Edward Cecot. Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok). Widzów 8 000.
Lechia Gdańsk: Paweł Kapsa - Krzysztof Bąk, Peter Cvirik, Hubert Wołąkiewicz, Arkadiusz Mysona - Piotr Wiśniewski, Łukasz Surma, Karol Piątek (73. Jacek Manuszewski), Marko Bajić (58. Maciej Kowalczyk), Maciej Rogalski (80. Marcin Kaczmarek) - Jakub Zabłocki.
PGE GKS Bełchatów: Łukasz Sapela - Mate Lacić, Edward Cecot, Marcin Drzymont, Jacek Popek - Tomasz Wróbel (82. Krzysztof Janus), Patryk Rachwał, Janusz Gol, Mateusz Cetnarski (65. Ihor Mihałewski), Bartłomiej Chwalibogowski (46. Dawid Nowak) - Mariusz Ujek.
W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.