|
Aktualności
|
| :: Wreszcie są kary... - PZPN, PZPN j..., j... PZPN |
Wrocławski sąd skazał w piątek na kary bezwzględnego więzienia pięć osób zamieszanych w ustawianie meczów piłkarskich Arki Gdynia. To pierwszy taki wyrok w historii polskiego sportu.
Na bezwzględne kary więzienia sąd skazał pięć osób. Jacek Milewski, były prezes Arki, dostał 4 lata, Ryszard Forbrich, ps."Fryzjer" - 3,5 roku, Marian Dusza, były szef sędziów na Górnym Śląsku - 2,5 roku, Grzegorz Gąsiorowski, były wiceprezes Arki - 2 lata i 2 miesiące, a Jakub Polak, członek rady nadzorczej klubu - 2 lata. Te osoby tworzyły zorganizowaną grupę przestępczą, ustawiającą wygrane mecze Arki.
W czasie śledztwa Forbrich siedział w areszcie prawie 22 miesiące, a Milewski 4 miesiące. Zostanie im to zaliczone do kar.
Pozostałych 12 osób, w tym sędziowie i obserwatorzy z PZPN, zostali skazani na kary więzienia w zawieszeniu. Wśród nich był arbiter Piotr Siedlecki, który za 43 tys. zł łapówki "wydrukował" w 2004 roku barażowy mecz pomiędzy Arką i Śląskiem Wrocław. Śląsk przegrał wtedy w Gdyni mecz barażowy 1:2 i nie awansował do II ligi. Łapówka, jaką wziął sędzia za ten mecz, była największą z tych, które na korumpowanie arbitrów przeznaczyli działacze Arki. Siedlecki został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, przepadek całej łapówki, 10 tys. zł grzywny i zakaz sprawowania jakichkolwiek funkcji w strukturach PZPN przez 10 lat.
- Wina i sprawstwo tych osób nie budzą żadnych wątpliwości. Jest oczywiste, że działała zorganizowana grupa przestępcza, która ustawia mecze piłkarskie Arki Gdynia. W tej grupie zachowana była odpowiednia hierarchia, funkcjonował podział ról, ale cel zasadniczo był jeden: pomóc Arce - w ten sposób sędzia Wiesław Rodziewicz uzasadniał wydany przez siebie wyrok skazujący.
Sędzia odczytywał i uzasadniał wyrok ponad sześć godzin. Uznał zasadność wszystkich, ponad 230 zarzutów postawionym 17 oskarżonym, spośród których w piątek we wrocławskim sądzie pojawił się tylko arbiter Marek Ryżek. Nie było Ryszarda Forbricha, uważanego przez prokuraturę za twórcę mafii piłkarskiej w Polsce. W tym wątku "Fryzjer" miał 34 zarzuty korupcyjne.
- Prokuratorski materiał dowodowy był spójny i logiczny - podkreślał sędzia Wiesław Rodziewicz. - Mocnym dowodem były billingi osób zamieszanych w ustawianie spotkań. To nie przypadek, że Ryszard Forbrich tuż przed spotkaniem kontaktował się z sędziami oraz obserwatorami meczów.
Obrońcy oskarżonych próbowali obalić zarzuty prokuratury, twierdząc, że artykuł 296b kodeksu karnego mówiący o korupcji w sporcie jest bublem prawnym. Twierdzili, że sędzia piłkarski nie jest organizatorem i uczestnikiem zawodów piłkarskich, a więc arbitrów nie można skazać. Sędzia Rodziewicz odrzucił tę argumentację: - PZPN organizuje mecze piłkarskie w Polsce i wysyła na nie sędziów i obserwatorów. Reprezentując związek, są oni jak najbardziej są uczestnikami meczów.
Sędzia dodał także, że sędziowie są powołani do prowadzenia spotkań obiektywnie, według zasad fair play i już sam fakt zaakceptowania przez nich przed zawodami propozycji łapówki jest przestępstwem. - Arbitrzy bronili się, że czasami przyjęli łapówkę, ale później prowadzili mecz uczciwie. Jednak nikt nigdy w pomeczowym protokole nie opisał zdarzeń korupcyjnych - uzasadniał kary sędzia Rodziewicz. - Czyny skazanych miały wysoką szkodliwość społeczną, a krąg pokrzywdzonych był niezwykle duży. Przede wszystkim to kibice kochający swoje kluby, kluby, za które niekiedy oddaliby życie - podkreślał sędzia.
Arka w latach 2003-05 ustawiła aż 41 spotkań. W pierwszym sezonie, dzięki ustawianiu spotkań, klub utrzymał się w II lidze, w kolejnym awansował do ekstraklasy. Działacze klubu płacili od 5 do 43 tys. zł sędziom i obserwatorom, a także "Fryzjerowi" za pośrednictwo. Oczywiście sędziowie prowadzili zawody tendencyjnie i sprzyjali gdyńskiemu klubowi - dyktowali rzuty karne, rywali wyrzucali z boiska. Mimo skandalicznego sędziowania byli wysoko oceniani, gdyż obserwatorzy byli w układzie i brali łapówki za dobre oceny dla arbitrów.
Mecenas Andrzej Grabiński, obrońca Ryszarda Forbricha: - Wyrok nie jest prawomocny i na pewno będziemy się odwoływać - zapowiedział.
|
| Dodał: atg 04.04.2009 |
komentarze [1] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|