|
Aktualności
|
| :: Tomasz Jodłowiec i Igor Berezowski zawodnikami Legii Warszawa, ale czy na pewno? |
We wtorek podczas konferencji prasowej w Sky Boxie Tomasz Jodłowiec i Igor Berezowski zostali zaprezentowani jako nowi zawodnicy Legii.
Środkowy obrońca związał się z warszawskim zespołem trzyletnią umową. Kontrakt Ukraińca obowiązuje przez najbliższe pół roku, zawarto w nim opcję przedłużenia o dwa lata.
Jodłowiec rozpoczynał karierę w Żywcu. Później grał w m.in. Widzewie Łódź, ŁKS-ie Łódź i Podbeskidziu Bielsko-Biała z którego trafił do Dyskobolii Groclin Grodzisk Wielkopolski. Z drużyną Zbigniewa Drzymały wywalczył Puchar Polski oraz dwa Puchary Ekstraklasy. Po fuzji Groclinu z Polonią stał się zawodnikiem „Czarnych Koszul”. Rundę jesienną spędził w Śląsku Wrocław, z którym wywalczył Superpuchar.
Tomasz Jodłowiec był powoływany do reprezentacji Polski. W drużynie narodowej rozegrał 27 meczów. Znalazł się w szerokiej kadrze na EURO 2012, jednak Franciszek Smuda odesłał rosłego defensora do domu.
Jodłowiec dał się poznać w Ekstraklasie jako twardo grający obrońca, który może pomóc drużynie przy stałych fragmentach gry. Tomek strzelił dwa gole w meczach z Legią. Najpierw uczynił to będąc zawodnikiem Polonii Warszawa w sezonie 2011/12, a drugą bramkę zdobył w ostatnim meczu rundy jesiennej. Po jego trafieniu Śląsk pokonał zespół Jana Urbana 1:0.
Igor Berezowski rozpoczynał karierę w Olimpiku Kirovograd. Później bronił barw Obolonu Kijów. Występował w reprezentacjach młodzieżowych Ukrainy. Według doniesień prasowych interesowały się nim w 2012 roku Chelsea Londyn i Manchester City.
Zwrot w sprawie Tomasz Jodłowca. Chociaż Legia potwierdza transfer, Śląsk twierdzi, że transakcja jest nieważna. Sprawa najprawdopodobniej skończy się w PZPN-ie.
- Jeszcze przed prezentacją zawodnika w Warszawie poinformowaliśmy Legię, Jodłowca i Józefa Wojciechowskiego, że ten transfer nie może dojść do skutku. W umowie wyraźnie jest napisane, że Wojciechowski może dysponować kartą Tomasz Jodłowca jedynie w określonych przedziałach czasowych. Ostatnie takie "okienko" minęło 18 lutego o północy. Warszawski klub nie zdążył - mówi rzecznik prasowy Śląska, Michał Mazur. - To nie jest tak, że słysząc o transferze nic nie robiliśmy w tej sprawie. Dokładnie przeanalizowaliśmy dokumenty i naszym zdaniem Jodłowiec do Legii odejść teraz nie może. W lecie tak - podkreśla Mazur. Dodaje, że zawodnik został poinformowany przez kierownika drużyny, że o 10 ma stawić się na treningu WKS-u.
Sam piłkarz rano uczestniczył w oficjalnej prezentacji nowych piłkarzy Legii w Warszawie, zaprezentował swoją nową koszulkę, a potem w świetle reporterskich fleszy podpisał trzyletnią umową.
Zdążył już też udzielić wywiadów Rzeczpospolitej oraz oficjalnej stronie klubowej, w których mówi, że "każdy piłkarz chciałby grać w Legii".
Co na to Dolnośląski Związek Piłki Nożnej, który jest odpowiedzialny za rejestrowanie graczy? - Na razie Jodłowiec jest graczem Śląska. Ani od wrocławian, ani z Legii nie wpłynęło żadne pismo do nas. Na dziś gracz może zagrać w meczu Śląsk - Widzew. Dla Legii nie - komentuje Andrzej Padewski, prezes DZPN-u. Dodaje jednak, że jeśli Wojciechowski faktycznie miał pełnomocnictwo Śląska, a z dokumentów dostarczonych przez Legię i Śląsk wyniknie, że transfer został dokonany na minimum 10 dni przed zamknięciem okna transferowego (WKS twierdzi, że taki był zapis w umowie. Okno transferowy kończy się o północy 28 lutego), to być może się to zmieni.
Wieść o transferze "Jodły" gruchnęła w niedzielę późnym popołudniem: Legia podebrała mistrzom Polski środkowego obrońcę, piłkarza, od którego Stanislav Levy właściwie rozpoczynał ustalanie wyjściowej jedenastki. W dodatku zespół ze stolicy zrobił to na niespełna tydzień przed startem ligi (przeczytaj: Jodłowiec w Legii? Piłkarz: Najbliższe pół roku we Wrocławiu).
Sprawa wydawała się przesądzona, chociaż w poniedziałek wszyscy milczeli. Komunikatu nie wydała Legia, chociaż na Łazienkowskiej konferencję z pompą organizowali nawet wtedy, gdy zatrudniali 18-latka z Ghany. Telefonów nie odbierał ani sam piłkarz, ani jego agent Cezary Kucharski. W tym czasie niektóre stołeczne media twierdziły, że stoper w niedzielę wieczorem wylądował już w Warszawie.
Na Oporowskiej wiedzieli, że jeśli Józef Wojciechowski zażyczył sobie sprzedać Jodłowca do Legii, to nie będą mieli nic do powiedzenia, bo biznesmen zastrzegł w umowie możliwość decydowania o transferze obrońcy. Skapnie im się jedynie parę groszy z tej transakcji. W zamian mogą też dostać słoweńskiego defensora Marko Šulera, którego nie chcą w Legii i niewykluczone, że wkrótce rozwiążą z nim kontrakt (zobacz: Marko Šuler zagra w Śląsku Wrocław?).
Do poniedziałkowego wieczora nie wpłynęło jednak nadal do wrocławskiego klubu żadne pismo w sprawie przenosin "Jodły" do Warszawy. - Oficjalnie wciąż nie wiemy nic o transferze Tomasza Jodłowca do Legii Warszawa - mówił nam w poniedziałek około godz. 18.00 Piotr Waśniewski. Pierwsze dokumenty z Warszawy do Wrocławia dotarły później.
- Transfer był ze Śląskiem Wrocław. Pan Wojciechowski był pełnomocnikiem, ale to Śląsk był stroną w tych rozmowach. Nie znam szczegółów i rozliczeń między panem Wojciechowskim a Śląskiem. My pozyskaliśmy zawodnika i wydaje się, że wszystko jest w porządku - powiedział serwisowi warszawa.sport.pl prezes Legii Bogusław Leśnodorski.
Leśnodorski w stołecznym klubie pracuje od stycznia. Póki co wszyscy chwalą go za jego skuteczność, bo zespół z Łazienkowskiej w obecnym okienku transferowym wzmocnił się najbardziej ze wszystkich drużyn T-Mobile Ekstraklasy. Jego szeregi zasilili: Władimir Dwaliszwili (poprzednio Polonia Warszawa), Bartosz Bereszyński (poprzednio Lech Poznań), Tomasz Brzyski (poprzednio Polonia Warszawa), ukraiński bramkarz Igor Berezowski oraz Tomasz Jodłowiec (poprzednio Śląsk Wrocław).
źródło: Legia Warszawa, Gazeta Wrocławska |
| Dodał: bubu 19.02.2013 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|