|
Aktualności
|
| :: Polacy bez szans. Finał dla Chorwatów |
Finał mistrzostw świata w piłce ręcznej bez Polaków. Niestety podopieczni trenera Bogdana Wenty w meczu z gospodarzami turnieju Chorwatami nie sprawili niespodzianki.
Od początku było wiadomo, że niesieni dopingiem 15 tysięcy swoich kibiców Chorwaci będą trudnym przeciwnikiem. Już w pierwszych minutach gospodarze uciekli naszej drużynie na trzy bramki. Niemal przez całą pierwszą połowę utrzymywała się 3-4 bramkowa przewaga Chorwatów. Polacy nie potrafili przez długie minuty zawiązać żadnej składnej akcji. Gole, jak już wpadały do bramki Mirko Alilovica, to głównie po rzutach z dystansu. Z gry rzucał we wczesnych fragmentach tylko Marcin Lijewski.
Co ciekawe, kiedy na boisku pojawił się największa gwiazda Chorwatów - Ivano Balic, gra gospodarzom przestała się układać. Wykorzystali to nasi reprezentanci doprowadzając nawet pod koniec pierwszej połowy do remisu. Na przerwę zawodnicy trenera Wenty schodzili z ledwie bramkową stratą. Polska wyraźnie się rozkręcała i nic nie zapowiadało tego co stanie się po wznowieniu.
To, co w drugich 30 minutach zaprezentowali nasi zawodnicy, śmiało można nazwać tragedią. Na potwierdzenia tego warto zaprezentować drobny wyciąg ze statystyk - przez pierwsze 17 minut, Polacy zdobyli zaledwie 3 (!) bramki. Chorwaci nie popełniali błędów i spokojnie budowali coraz to większą przewagę, która w pewnym momencie osiągnęła aż 9 bramek.
Przez całe spotkanie szczypiornistom obydwu zespołów grę utrudniała... nawierzchnia, która raz po raz odklejała się od parkietu. Doszło do tego, że przy jednej z akcji Artur Siódmiak potknął się o odstającą wykładzinę. Duża bura należy się organizatorom imprezy.
W ostatnich minutach gospodarze grali już na luzie. Pozwoliło to naszym reprezentantom nieco zmniejszyć rozmiary porażki. Wynik zatrzymał się na 29-23 dla Chorwacji. Niestety nasza gra nie przypominała tej z meczu z Serbią czy Danią, lecz tę ze spotkania z Niemcami. Nie szło nam w ataku, słabo radziliśmy sobie w obronie. Tak mocna drużyna, jaką są Chorwaci, nie mogła nie skorzystać z naszej niemocy. Dzięki temu gospodarze turnieju zasłużenie wystąpią w niedzielnym finale, w którym zmierzą się z Francją. Polakom pozostaje finał pocieszenia, czyli mecz o brązowy medal. Po raz kolejny na tej imprezie naszej drużynie przyjdzie się zmierzyć z reprezentacją Danii.
źródło: Eurosport
|
| Dodał: redaktor 30.01.2009 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|