|
Aktualności
|
| :: Męcz przyjaźni na Pilczycach - Śląsk i Lechia eoooo... |
Piłkarski Śląsk Wrocław pierwszy mecz na nowym ponad 40-tysięcznym stadionie zagra 28 października z Lechią Gdańsk. Oficjalna decyzja o tym zapadła we wtorek wieczorem. Do spotkania dojdzie nawet wówczas, gdy policja nie wyda pozytywnej opinii w sprawie bezpieczeństwa.
O tym, czy mecz na pewno zostanie rozegrany na Maślicach, przez cały wtorek rozmawiali przedstawiciele klubu i właściciela stadionu - spółki Wrocław 2012. Problem w tym, że policja ma zastrzeżenia do bezpieczeństwa na obiekcie. W miniony piątek wydała negatywną opinię w tej sprawie. Największe zastrzeżenia dotyczą braku systemu identyfikacji biletów połączonego ze stadionowym monitoringiem. System jest kluczowym elementem bezpieczeństwa na stadionie, dzięki niemu można wyłapywać osoby np. z zakazem stadionowym i oczywiście wpuszczać na trybuny wszystkich widzów z biletami. Od kilku dni system jest instalowany i testowany. Ostatecznie wczoraj szefowie spółki Wrocław 2012 zadeklarowali, że do meczu będzie działał.
- Według informacji, które nam przekazano, testy mają się zakończyć dzisiaj rano. Jeśli wypadną pozytywnie, to jutro będziemy mogli sprzedawać bilety na mecz z Lechią - mówi rzecznik Śląska Michał Mazur. Wtedy również klub poinformuje o ich cenach oraz poda, gdzie będzie można je kupić.
W Śląsku panuje lekka nerwowość, bo wszyscy zdają sobie sprawę, że w ciągu nieco ponad tygodnia ciężko będzie sprzedać 40 tysięcy biletów. Tak dużą liczbą wejściówek Śląsk jeszcze nigdy nie dysponował, a przecież klub musi jeszcze wymienić bilety kibicom, którzy mają karnet na stadion przy ul. Oporowskiej. Na to trzeba czasu, a tego nie jest wiele.
Działacze obawiają się, że na pierwszym meczu trybuny nie będą do końca zapełnione. W przypadku złej organizacji kibice mogą się do przychodzenia na nowy stadion zniechęcić. A właśnie meczami z Lechią i kolejnym z Wisłą Kraków szefowie klubu chcą przekonać wrocławian do tego, by na ligowe mecze przychodziły tłumy. Dzięki przychodom z biletów klub może zarobić duże pieniądze, co pozwoli Śląskowi zwiększyć budżet, rozwijać się sportowo i organizacyjnie.
- Niewątpliwie przenosiny na nowy stadion to ogromna operacja logistyczna i czujemy lekką adrenalinę. Do przeprowadzki przygotowywaliśmy się od wielu tygodni, ale jesteśmy świadomi, że nowego obiektu będziemy się musieli po prostu nauczyć - mówi Mazur. - Teraz najważniejsze jest jednak dla nas to, że kibiców nie musimy już zostawiać w niepewności. Możemy ich po prostu zaprosić na mecz z Lechią i poprosić, by razem z nami uczynili stadion nowym domem Śląska.
Do tego, aby wrocławscy kibice i piłkarze 28 października mogli rzeczywiście się na stadionie pojawić, potrzeba jeszcze licencji PZPN. Przedstawiciel związku na arenie będzie 20 października, a sześć dni później kontrolować będą go funkcjonariusze dolnośląskiej policji. Ale jeśli nawet policja kolejny raz wyda negatywną opinię o bezpieczeństwie stadionu, to i tak mecz Śląska z Lechią będzie można rozegrać. Jednym z warunków jest to, że jego zabezpieczenie musi być dwukrotnie większe niż w przypadku meczu z pozytywną opinią. Podwojona musi być więc np. liczba ochroniarzy.
Nieoficjalnie wiadomo również, że na rozegraniu spotkania Śląska z Lechią zależy PZPN i władzom Wrocławia. Mecz ligowy będzie próbą generalną przed pojedynkiem reprezentacji Polski i Włoch, do którego dojdzie 11 listopada właśnie na wrocławskim.
źródło: gazeta.pl
|
| Dodał: atg 19.10.2011 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|