|
Aktualności
|
| :: Wygrana Szpilki i Jonaka |
W sobotę w Spodku w Katowicach Artur Szpilka (8-0, 6 KO) pokonał przez techniczny nokaut Jamajczyka Owena Becka (29-9, 20 KO), który został tak zbity, że nie wyszedł do czwartej rundy. To największy sukces w karierze Polaka.
Rywal nie był łatwy - ma za sobą pojedynek o tytuł mistrza świata wszechwag, legitymuje się rekordem 29 zwycięstw, 20 nokautów, 9 porażek.
Ale ze Szpilką nie miał szans. Od początku było widać, kto jest szybszy, kto jest mocniejszy fizycznie i bardziej zmotywowany. Jamajczyk nie przegrał w pierwszej rundzie tylko dlatego, że jest bardzo doświadczony i szybko zorientował się, że nie może pójść z Polakiem na wymianę ciosów.
Dłużej niż trzy rundy bombardowania Polaka jednak nie wytrzymał, przyjął kilkanaście lewych sierpowych, chwiał się kilka razy, nie upadł, ale do czwartej rundy już nie wyszedł.
W głównej walce sobotniej gali "Wojak Boxing Night" w Spodku w Katowicach Damian Jonak (31-0-1, 20 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Alexa Bunemę (31-9-2, 17 KO) z USA i zdobył pasy WBA Inter-Continental i WBC Baltic wagi junior średniej.
Jonak pokazał kawałek dobrego boksu. Walczył z rywalem, który bił się (i wygrywał!) z mistrzami świata, a zdominował go całkowicie. Był szybszy, lepszy technicznie, lepiej przygotowany kondycyjnie i zasłużenie wygrał na punkty w stosunku 100:89, 100:89, 99:9, co oznacza, że według dwóch sędziów wygrał wszystkie rundy, a według trzeciego przegrał tylko jedną.
Jonak zaczął mocno, wszedł na wysokie obroty i nie spuścił z tonu aż do końca. Już w drugiej rundzie rywal był liczony i wydawało się, że będzie po walce. Szczękę Amerykanin pochodzący z Konga miał jednak mocną i wytrzymał wszystkie rundy, w których przyjął kilkaset ciosów. Jonak bił proste, bił sierpowe, bił podbródkowe, uderzał w głowę i w tułów, trafiał ciosy pojedyncze i kombinacje - pełen przekrój bokserskiego rzemiosła.
W ostatnich dwóch rundach Bunema polował na cios kończący, bo tylko tak mógł pokonać Jonaka, ale Polak pokazał, że w defensywie też jest znakomity i nie dał się trafić żadnym mocnym uderzeniem.
źródło: gazeta.pl |
| Dodał: atg 16.10.2011 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|