|
Aktualności
|
| :: Andrej Komac zawodnikiem Ruchu Chorzów |
Jeden milion euro. Taką kwotę za zawodnika jakiś czas temu zaoferowały m.in. Borussia Dortmund i Sporting Lizbona. Jego ówczesny klub ND Gorica uznał, że to zbyt mało za wschodzącą gwiazdę reprezentacji Słowenii! A jak jest dziś? Według znanego portalu „transfermarkt.de” obecna wartość piłkarza wynosi 650 tysięcy europejskiej waluty. Piąty kraj, ósmy klub… To dorobek Andreja Komaca w trakcie 13-letniej przygody w ekstraklasie. Po Słowenii, Portugalii, Szwecji i Izraelu przyszedł czas na Polskę i ósmy klub w karierze. :To był świadomy wybór" – mówi nam Słoweniec. "Znam polską ligę i Ruch Chorzów, który zdobył trzecie miejsce w ekstraklasie i zagrał w europejskich pucharach. Tutaj na miejscu przekonałem się, że trafiłem do silnego zespołu, w którym będę mógł rozwijać się." Nowy zawodnik Ruchu dostał koszulkę z numerem 22. "Lubię ten numer, z takim przez dłuższy czas grałem we Szwecji" – przyznaje. Słowo najważniejsze Komac miał kartę zawodniczą w ręku, mógł więc przebierać w ofertach. Jeszcze kilka dni temu dzwoniły do niego telefony z takich klubów jak: Grasshoppers Zurych, Chicago Fire i 1. FC Nurnberg. Jeszcze kilkanaście godzin temu Niemcy kusili piłkarza znacznie większymi pieniędzmi! "Dałem słowo menadżerowi i działaczom, że podpiszę kontrakt z Ruchem, więc zmiana decyzji nie wchodziła w rachubę." Ostatnim klubem Komaca był Maccabi Tel Awiw, z którym rozwiązał umowę w maju tego roku. "Przez ostatnie kilka miesięcy pozostawałem bez klubu, ale od tamtego czasu pracowałem nad formą. Cały czas trenowałem z zespołem z Goricy, nawet zagrałem w dwóch meczach towarzyskich" przyznaje dwukrotny Mistrz Słowenii. Zapytany o obecną formę, odparł: - Treningi to nie to samo, co mecze. W tej chwili mogę zagrać na maksa z 60-70 minut. Wystarczą mi jednak dwa mecze, abym doszedł do optymalnej formy.
Prawdziwy profesjonalista 31-letni pomocnik prowadzi zdrowy tryb życia. Nie w głowie mu zabawy i napoje wyskokowe. "Może napijesz się chociaż piwa?" – zapytaliśmy w trakcie rozmowy w hotelu Stadionu Śląskiego. "Nie, dziękuję" – odparł. "Muszę uważać na to, co jem i piję. To wpływa na moją formę." Słoweniec przez ostatni weekend przebywał w swoim kraju, musiał uporządkować sprawy osobiste. W pierwszej kolejności zamierza sprowadzić swoją rodzinę do Chorzowa. "Moja żona i córeczka są dla mnie wszystkim, chcę je mieć przy sobie" – mówi Komac, który wolne chwile lubi spędzać właśnie z rodziną. Międzynarodowa kariera W naszej lidze nie ma obcokrajowca, który mógłby pochwalić się wybitniejszą karierą w reprezentacji niż Słoweniec. Komac to uczestnik ostatnich mistrzostw świata, grał w spotkaniach z USA i Algierią! W kadrze zadebiutował 18 sierpnia 2004 roku w meczu ze Serbią. Zagrał przez pełne 90 minut. Od tego czasu stał się etatowym zawodnikiem swojego kraju. Polscy kibice pamiętają go z występów w ostatnich eliminacjach do mistrzostw świata. Grał w obu mecz przeciwko reprezentacji biało-czerwonych (1:1 we Wrocławiu i 3:0 w Mariborze). W klasyfikacji zawodników, którzy rozegrali najwięcej meczów w kadrze Słowenii zajmuje osiemnaste miejsce mając niemal tyle samo spotkań, co znani: Milan Osterc, Milivoje Novaković, Samir Handanović czy Nastja Czeh. Dorobek 31-letniego pomocnika na pewno jednak wzrośnie. "Wystarczy, że będę grał w dobrym klubie, takim jak Ruch Chorzów, a znów wrócę do kadry. Trener mi to obiecał."
źródło: Ruch Chorzów |
| Dodał: redaktor 19.10.2010 |
komentarze [1] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
| Tomek 19.10.2010 |
Super ruch transferowy Brawo dla Rucha |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|