Witaj w Soccer-Live, tylko dzięki nam zobaczysz tysiące transmisji sportowych przez Internet !               
Partnerzy
Grajwgry.pl - Pilka Noza
Fotografia œlubna, studyjna i reklamowa

Produkcja transmisji internetowych na żywo
Serwery Flash Zarzšdzane - Hosting FLV i mp4 - Hosting Live Streaming - Hosting Kamer IP - Flash
Najlepsza multimedialna strona o piłkarskich ligach œwiata
WEOL
Aktualności
:: Żużel - SEC: Triumf Kacpra Woryny, Maciej Janowski na podium w Rzeszowie
Energetyczny, mocny, ciekawy turniej z polskim dubletem na koniec. Runda numer trzy Speedway Euro Championship to świetna jazda Kacpra Woryny i Maciej Janowskiego, którzy byli najlepsi w Rzeszowie. W finale doszło między nimi do bardzo twardej walki.

Na półmetku tegorocznej edycji żużlowych Indywidualnych Mistrzostw Europy wiadomo było jedno. Rywalizacja od początku stała się niezwykle wyrównana, co spoglądając na stawkę zawodników, nikogo specjalnie nie mogło zaskakiwać. Uznanych nazwisk na liście mnóstwo, dlatego trzecia runda finałowa zapowiadała się naprawdę interesująco.

W sobotni wieczór 392,5-metrowy rzeszowski owal umożliwiał ciekawą walkę. Od razu seria pierwsza dostarczyła niemałych emocji, bo doskonale poradzili sobie w polu: Patryk Dudek mijający Leona Madsena oraz Przemysław Pawlicki wyprzedzający Oskara Fajfera, który jechał z "dziką kartą", ale zmagań na obiekcie swojego polskiego klubu nie zaliczył do udanych.

Owal się zmieniał, stąd też żużlowcy musieli zachowywać maksymalną czujność, aby nie przeoczyć zmian regulacyjnych. Szczególnie na pierwszych metrach po starcie. Choćby Dudek zaczął od trzech "oczek"", ale przegrał wyjazd spod taśmy w drugiej serii i został z niczym. Dokładnie odwrotnie miała się sytuacja z Piotrem Pawlickim. Najpierw zero, a następnie pełna pula i wytrzymanie naporu ze strony raczej męczącego się w sobotę Kaia Huckenbecka.

Budująca była postawa Macieja Janowskiego i Kacpra Woryny, czyli dwóch reprezentantów naszego kraju, którzy dwa tygodnie temu w imprezie w Guestrow byli w finale. Obydwaj, chcąc myśleć o tytule czy medalu, musieli cały czas nadrabiać straty punktowe, jakie ponieśli w lipcu w Zielonej Górze. Po ośmiu wyścigach jeden i drugi plasował się w strefie awansu do 22. biegu.

Aktualny indywidualny mistrz Polski triumf odniósł w swoim trzecim występie przy Hetmańskiej, choć krwi napsuli mu trochę młodszy z braci Pawlickich i Kim Nilsson. Trzema punktami odpowiedział za chwilę Woryna po wyśmienitej, bezpardonowej walce na trasie z Michaelem Jepsenem Jensenem, który w wirtualnej tabeli mistrzostw wymieniał się prowadzeniem z Madsenem.

Zresztą ci dwaj Duńczycy, a ponadto starszy z Pawlickich i Andrzej Lebiediew byli tymi, którzy mogli Janowskiemu i Worynie najmocniej przeszkodzić w drodze po bezpośredni wjazd do finałowej gonitwy tej rundy, jeśli spojrzeć na sytuację w klasyfikacji zawodów po trzeciej serii.

Sam sobie nie przeszkadzał jednak brązowy medalista SEC sprzed dwóch lat. Woryna pokonał bowiem w polu w biegu trzynastym potrzebującego pokaźnych zdobyczy po wpadce w trzeciej próbie Mikkela Michelsena. Po chwili dużą klasę pokazał także Janowski, nie dając szans Madsenowi i Janowi Kvechowi, którzy zresztą między sobą rozstrzygali kwestię drugiej lokaty. Finalnie w fazie zasadniczej dwóm najlepszym "Biało-Czerwonym" nic złego się nie stało i bardzo pewnie oraz spokojnie znaleźli się w TOP2 punktowej tabeli.

Obrona europejskiej korony, jak i same zawody w stolicy Podkarpacia wymykały się za to z rąk Dudka. Piętą achillesową naszego rodaka były wyjazdy spod taśmy. Przegrywał je i przez to uciekali mu konkurenci, a wąska jazda, kiedy dawało się budować prędkość po szerokiej też nie pomagała. Wraz z Piotrem Pawlickim mieli po czterech występach tylko po 5 punktów i raczej małe szanse na to, by znaleźć się w barażu, do którego zbliżał się z kolei ofensywnie spisujący się i mogący podobać się kibicom Przemysław Pawlicki.

Okazało się jednak, że niewiele brakowało i to Dudek wjechałby do barażu. W piątej serii, która obfitowała w świetny speedway, odniósł bezapelacyjne zwycięstwo i czekał na to, co się wydarzy dalej. Sprawy nie pokpił Kvech, więc reprezentant naszego kraju musiał czekać na wpadkę Jepsena Jensena. Zawodnika z kraju Hamleta pokonał doskonale broniący się Huckenbeck, a było blisko, żeby jeszcze pokazał mu plecy Madsen, z którym toczył zarazem ważny pojedynek w kontekście całego cyklu.

Jepsen Jensen dał radę dowieźć drugą pozycję i znalazł się w barażu, do którego trafili również Lebiediew, Kvech i właśnie Madsen, a do którego oprócz Dudka nie załapał się Przemysław Pawlicki. Tutaj karty rozdali: Łotysz i starszy z Duńczyków. Ładną walkę o trzecie miejsce stoczyli dwaj pozostali, przy czym z perspektywy zawodów i cyklu nie miało to większego znaczenia.

W decydującym biegu wieczoru fani z Polski mocno trzymali kciuki za dwóch rodaków. Woryna goniący od lat za premierowym zwycięstwem turniejowym w SEC miał pierwszeństwo w wyborze pola startowego i nie zaskoczył z "czerwonym". Janowski pomknął na "żółte".

Płynnie prowadzone i toczące się zawody zakłóciły trochę dwa upadki na sam koniec. Madsen na drugim łuku trzeciego okrążenia wjechał pod Janowskiego i go podciął. Sędzia Tomas Topinka w zasadzie się nie zastanawiał i nie potrzebował wielu powtórek, ponieważ niemal od razu wykluczył Duńczyka. Niepocieszony z tego, że zapoznał się z torem był więc sam Janowski, ale też i Woryna, który prowadził z dużą przewagą nad Lebiediewem.

W powtórce upadek numer dwa Wrocławianina. Po starcie Rybniczanin przedłużył trochę prostą, na wirażu doszło do ich spotkania i 35-latek ponownie zapoznał się z torem. W końcu trzecie podejście do finału turnieju było już czyste, choć twardej walki nie zabrakło. Po doskonałych pierwszych metrach do przodu pognał Janowski. Woryna tak tego nie zostawił i na prostej przeciwległej trzeciego kółka bez pardonu minął i zablokował polskiego rywala. Po chwili mógł cieszyć się z pierwszego w karierze turniejowego zwycięstwa w cyklu SEC.

Wyniki 3. finału SEC:

1. Kacper Woryna (Polska) - 16 (2,3,3,3,2,3) - 1. miejsce w finale
2. Maciej Janowski (Polska) - 14 (3,2,3,3,1,2) - 2. miejsce w finale
3. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 11+3 (1,3,2,3,1,1) - 3. miejsce w finale
4. Leon Madsen (Dania) - 10+2 (2,2,3,2,1,w) - wykluczony w finale
5. Jan Kvech (Czechy) - 9+0 (1,1,3,1,3)
6. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 9+1 (3,1,2,1,2)
7. Patryk Dudek (Polska) - 8 (3,0,1,1,3)
8. Mikkel Michelsen (Dania) - 8 (1,3,0,2,2)
9. Przemysław Pawlicki (Polska) - 8 (3,1,2,2,d)
10. Kai Huckenbeck (Niemcy) - 6 (0,2,1,0,3)
11. Mathias Pollestad (Norwegia) - 6 (1,0,1,3,1)
12. Piotr Pawlicki (Polska) - 5 (0,3,2,0,0)
13. Nazar Parnicki (Ukraina) - 5 (0,0,0,2,3)
14. Adam Ellis (Wielka Brytania) - 4 (2,0,0,0,2)
15. Kim Nilsson (Szwecja) - 4 (0,2,1,1,0)
16. Oskar Fajfer (Polska) - 3 (2,1,0,0,0)
17. Krzysztof Sadurski (Polska) - ns
18. Adrian Przybyło (Polska) - ns

Bieg po biegu:
1. (66,45) Jepsen Jensen, Ellis, Kvech, Parnicki
2. (65,65) Janowski, Woryna, Lebiediew, Huckenbeck
3. (65,86) Dudek, Madsen, Michelsen, Pi. Pawlicki
4. (66,42) Prz. Pawlicki, Fajfer, Pollestad, Nilsson
5. (66,70) Pi. Pawlicki, Huckenbeck, Fajfer, Ellis
6. (66,02) Lebiediew, Nilsson, Kvech, Dudek
7. (65,44) Woryna, Madsen, Prz. Pawlicki, Parnicki
8. (65,58) Michelsen, Janowski, Jepsen Jensen, Pollestad
9. (66,17) Madsen, Lebiediew, Pollestad, Ellis
10. (66,22) Kvech, Prz. Pawlicki, Huckenbeck, Michelsen
11. (66,49) Janowski, Pi. Pawlicki, Nilsson, Parnicki
12. (66,26) Woryna, Jepsen Jensen, Dudek, Fajfer
13. (66,01) Woryna, Michelsen, Nilsson, Ellis
14. (65,93) Janowski, Madsen, Kvech, Fajfer
15. (66,71) Pollestad, Parnicki, Dudek, Huckenbeck
16. (66,65) Lebiediew, Prz. Pawlicki, Jepsen Jensen, Pi. Pawlicki
17. (66,26) Dudek, Ellis, Janowski, Prz. Pawlicki (d/4)
18. (66,55) Kvech, Woryna, Pollestad, Pi. Pawlicki
19. (66,94) Parnicki, Michelsen, Lebiediew, Fajfer
20. (66,42) Huckenbeck, Jepsen Jensen, Madsen, Nilsson

Baraż:
21. (66,59) Lebiediew, Madsen, Jepsen Jensen, Kvech

Finał:
22. (66,49) Woryna, Janowski, Lebiediew, Madsen (w/su)

źródło: SportoweFakty.wp.pl
Dodał: bubu 20.09.2026 komentarze [0]




[skomentuj] [wróć do newsów]


Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
[skomentuj]

Reklama


Wydarzenie Weekendu



W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt. Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.

Facebook


Reklama


Menu Główne
Strona Główna
O Nas
FAQ
Jestem nowy
Wyniki na Żywo
Skróty meczów !


Piłka Nożna
Poniedziałek - Piątek
Sobota
Niedziela
Inne Sporty
Koszykówka
Sporty Motorowe
Sporty Zimowe
Pozostałe Sporty
Informatory
Obsł. aplikacji SopCast
Instrukcja Obsł. SopCast
FAQ SopCast'a
SopCast na Firefox
ITV S-L
Transmisje
Archiwum
Download
Wstęp
IPLA
Octoshape
PPMate
PPstream
SopCast
StreamerOne
Stream Torrent
TVAnts
TVkoo
TVUPlayer
Uusee
Veetle
Internet TV
Lista Stacji Sportowych
Italia/Sport TV
PPMate WebPlayer
SopCast WebPlayer
TVUPlayer WebPlayer
Redakcja
Skład Redakcji
Reklama
Współpraca z serwisami
Regulamin Kometarzy
Panel Administracyjny
Reklama

Copyright © 2005-2017 Soccer-Live, Wszystkie Prawa Zastrzeżone. Jakikolwiek element tej strony nie może być kopiowany oraz wykorzystywany publicznie bez naszej zgody.
  Soccer-Live nie produkuje transmisji z wydarzeń sportowych, podaje jedynie linki do programów, które każdy może oglądać w internecie bez opłat.

  W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszym dziale „Polityka Cookies”.
  Najlepsze strony piłkarskie   Online: