Drugi rok z rzędu Biało-Czerwoni musieli obejść się smakiem, jeśli chodzi o mistrzostwo świata juniorów. Złoto zapewnił sobie lider cyklu Mikkel Andersen, a podium uzupełnili Nicolai Heiselberg i Wiktor Przyjemski.
Przed piątkowym turniejem ogromne szanse na swój pierwszy tytuł mistrza świata miał Mikkel Andersen. 18-latek zajął drugie miejsce w Malilli oraz okazał się najlepszy w Łodzi. Za jego plecami ze stratą 10 "oczek" znajdował się Maksymilian Pawełczak, którego atak na złoto wydawał się karkołomną misją, bowiem dopiero co wrócił na tor po kontuzji ręki odniesionej w finale IME U19 w Krsko.
Trzecią lokatę zajmował kolejny rekonwalescent Villads Nagel, choć zdolnego Duńczyka miał kto ścigać. Zaledwie punkt straty do brązowego medalu mieli William Drejer, Beau Bailey i Slater Lightcap, a dwa Nicolai Heiselberg. Oczywiście jednym z faworytów był także Wiktor Przyjemski, który po zwycięstwie w premierowej rundzie zmuszony był odpuścić ściganie w Łodzi z powodu urazu.
Pochmurne niebo zdawało się sprzyjać miejscowym reprezentantom. W pierwszej serii swoje biegi wygrywali Bastian Pedersen i Drejer, a Andersen zameldował się za plecami Antoniego Mencela. Ten jako jedyny z Biało-Czerwonych był w stanie zwyciężyć. Niespodziewanie na końcu stawki na otwarcie przyjechał z kolei Nagel, choć do samej kreski był w grze o dwa "oczka".
Drugiej trójki Polaka nie przyniosły także kolejne cztery biegi. Przyjemski wdał się w rywalizację z Cerjakiem na pierwszym łuku, przez co odjechali mu pozostali rywale. Chwilę później podniosło koło Kevina Małkiewicza, który upadł i został wykluczony. W powtórce lepszy od Pawełczaka okazał się Adam Bednar, zachowujący wraz z Drejerem status niepokonanego. Punkt przy swoim nazwisku dopisał Mencel, dzięki czemu wciąż był naszym najskuteczniejszym reprezentantem.
Trudne warunki nie przestawały dawać się Polakom we znaki. W trzeciej serii upadek zanotował Pawełczak, który podobnie jak Małkiewicz okupił swój błąd wykluczeniem. W końcu dobrze wystartował jednak Przyjemski, odnosząc pierwszą victorię tego wieczoru. Warto wspomnieć, że na tym etapie nie było już zawodnika niepokonanego. O przysłowiowy błysk szprychy trzecią trójkę Bednarowi wyrwał na kresce Andersen. Z dalszej rywalizacji wycofał się natomiast Nagel.
Odczytywanie warunków torowych robiło się na tym etapie zawodów coraz trudniejszym zadaniem, o czym świadczyć mogły zmieniające się z każdą serią czasy wyścigów. Deszcz co chwilę nawiedzał Vojens Speedway Center, by po chwili odpuszczać. Najlepiej z wymagającą nawierzchnią radzili sobie Pedersen i Heiselberg, a wpadki zaliczyli Andersen (upadek na czwartej pozycji) oraz Bednar, który ledwo opanował motocykl atakując Przyjemskiego. Drugą trójkę dołożył z kolei Mencel, który wskoczył na czwartą lokatę klasyfikacji przejściowej i był bardzo blisko półfinału.
Ostatnia seria rundy zasadniczej potwierdziła świetną formę tych, którzy utrzymywali wysoki poziom przez całe zawody. Heiselberg i Bednar wygrywając swoje wyścigi zapewnili sobie bezpośredni awans do wielkiego finału. W drugim z biegów ostatniej szansy powalczyć o dołączenie do nich mieli Mencel i Przyjemski, a z rywalizacji odpadli Małkiewicz i Pawełczak. Ta ostatnia informacja okazała się kluczowa dla Mikkela Andersena, który tym samym zapewnił sobie triumf w całym cyklu!
Wyścigi ostatniej szansy nie przyniosły wielkich emocji, lecz z pewnością sporą ulgę w polskich domach. Po świetnym starcie do grona finalistów dołączyli Bastian Pedersen oraz Wiktor Przyjemski, co oznaczało, że wychowanek bydgoskiej Polonii zachowywał szansę nawet na srebrny medal. O ten miał powalczyć z genialnym w piątkowy wieczór Heiselbergiem.
Duńczyk jednak był tego dnia po prostu zbyt skuteczny. Na finiszu cyklu wygrał start i zwyciężył z dużą przewagą, zapewniając sobie tytuł wicemistrza świata. Za jego plecami dojechał Przyjemski, co oznaczało brązowy medal na koniec trzyetapowej rywalizacji. Na najniższym stopniu podium rundy w Vojens stanął z kolei Bednar, który na ostatnim okrążeniu minął Pedersena. Wyniki:
1. Nicolai Heiselberg (Dania) - 16 (2,3,3,2,3,3) 2. Wiktor Przyjemski (Polska) - 13+3 (2,1,3,2,3,2) 3. Adam Bednar (Czechy) - 12 (3,3,2,d,3,1) 4. Bastian Pedersen (Dania) - 11+3 (3,1,3,3,1,0) 5. William Drejer (Dania) - 9+2 (3,3,1,1,1) 6. Beau Bailey (Australia) - 7+2 (1,2,2,2,u) 7. Antoni Mencel (Polska) - 10+1 (3,1,1,3,2) 8. Mitchell McDiarmid (Australia) - 7+1 (0,3,1,3,0) 9. Mikkel Andersen (Dania) - 9+0 (2,2,3,w,2) 10. Slater Lightcap (Stany Zjednoczone) - 7+0 (1,0,2,3,1) 11. Rasmus Karlsson (Szwecja) - 6 (2,0,1,1,2) 12. Maksymilian Pawełczak (Polska) - 6 (1,2,w,2,1) 13. Kevin Małkiewicz (Polska) - 6 (1,w,2,1,2) 14. William Cairns (Wielka Brytania) - 5 (0,2,0,0,3) 15. Sven Cerjak (Słowenia) - 1 (0,0,0,1,0) 16. Villads Nagel (Dania) - 1 (0,1,-,-,-) 17. Dimitri Buch (Dania) - 0 (0,w) 18. Patrick Kruse (Dania) - 0 (0)
Bieg po biegu: 1. (58,50) Bednar, Heiselberg, Bailey, Nagel 2. (58,20) Pedersen, Przyjemski, Lightcap, McDiarmid 3. (58,40) Drejer, Karlsson, Pawełczak, Cairns 4. (57,40) Mencel, Andersen, Małkiewicz, Cerjak 5. (58,40) Heiselberg, Cairns, Przyjemski, Cerjak 6. (58,50) Drejer, Andersen, Nagel, Lightcap 7. (59,30) Bednar, Pawełczak, Pedersen, Małkiewicz (w) 8. (59,20) McDiarmid, Bailey, Mencel, Karlsson 9. (58,90) Heiselberg, Lightcap, Mencel, Pawełczak (w) 10. (58,50) Przyjemski, Małkiewicz, Karlsson, Buch 11. (58,50) Andersen, Bednar, McDiarmid, Cairns 12. (58,60) Pedersen, Bailey, Drejer, Cerjak 13. (60,20) Pedersen, Heiselberg, Karlsson, Andersen (w) 14. (60,30) McDiarmid, Pawełczak, Cerjak, Kruse 15. (59,80) Mencel, Przyjemski, Drejer, Bednar (d) 16. (60,40) Lightcap, Bailey, Małkiewicz, Cairns 17. (59,20) Heiselberg, Małkiewicz, Drejer, McDiarmid 18. (59,80) Cairns, Mencel, Pedersen, Buch (w) 19. (59,50) Bednar, Karlsson, Lightcap, Cerjak 20. (59,20) Przyjemski, Andersen, Pawełczak, Bailey (u) Półfinał nr 1. (59,40) Pedersen, Drejer, McDiarmid, Lightcap Półfinał nr 2. (59,20) Przyjemski, Bailey, Mencel, Andersen Finał. (58,80) Heiselberg, Przyjemski, Bednar, Pedersen
źródło: SportoweFakty.wp.pl |