|
Aktualności
|
| :: Siatkówka - ME: Otwarcie turnieju zgodnie z planem |
Reprezentacja Polski siatkarzy w bardzo pewnym stylu zainaugurowała tegoroczne mistrzostwa Europy. Obrońcy tytułu pokonali Portugalczyków 3:0, nie dając im absolutnie żadnych szans.
Podopieczni Nikoli Grbicia przystąpili do mistrzostw Europy rozgrywanych w Bułgarii, Finlandii, Rumunii oraz Italii w dwóch ważnych rolach: obrońców tytułu oraz jednych z głównych faworytów do złotego medalu w tegorocznej edycji imprezy.
Nasza reprezentacja trafiła do grupy B, która rywalizuje w Sofii. Zmierzy się w niej m.in. z drużyną gospodarzy oraz Ukrainą. W inauguracyjnym spotkaniu Polacy podjęli jednak dużo niżej klasyfikowanych rywali - Portugalczyków.
Oczywiście Biało-Czerwoni pełnili w tym starciu rolę gigantycznych faworytów. Tym bardziej, że serbski szkoleniowiec wystawił na mecz otwarcia "pierwszy garnitur".
Od pierwszych akcji różnica poziomów była widoczna. Reprezentanci Portugalii bardzo dzielnie walczyli w obronie, ale to jedyny element, w którym nawiązywali równorzędną walkę z faworyzowanym przeciwnikiem.
Choć polski zespół na początku nie miał idealnej skuteczności w pierwszej akcji, to i tak błyskawicznie uzyskał czteropunktowe prowadzenie (10:6). Znakomicie bowiem działał blok naszych zawodników. W ofensywie z kolei bezbłędnie grał Bartłomiej Bołądź.
W kolejnych minutach przewaga obrońców tytułu tylko wzrastała. Portugalczycy mieli ogromny problem z atakiem, a Polacy się rozkręcali. Kompletnie zdemolowali przeciwników zarówno w grze na siatce, jak i polu serwisowym.
Reprezentanci Portugalii zdołali wywalczyć zaledwie dwanaście "oczek" w premierowej partii. Drugą rozpoczęli w niezłym stylu - od prowadzenia 7:5. Z naprawdę solidnej strony prezentował się przyjmujący Lourenco Garcia Martins.
Biało-Czerwoni nie czekali jednak długo z odpowiedzią. Od stanu 11:11 konsekwentnie budowali przewagę. Wszyscy skrzydłowi byli bardzo skuteczni zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Przeciwnikom po prostu brakowało siatkarskich umiejętności, bo woli walki nie można im było odmówić.
Pod koniec seta przy wysokim prowadzeniu trener Grbić wprowadził zmiany. Na boisku pojawił się m.in. Kamil Semeniuk, który zanotował bezbłędne wejście. On też zastąpił Wilfredo Leona od początku trzeciej partii. Ponadto na parkiecie pojawił się Jakub Nowak w miejsce Szymona Jakubiszaka.
W trzeciej partii także wszystko szło zgodnie z planem. Portugalczycy popełniali dużą liczbę błędów, a Polacy konsekwentnie utrzymywali koncentrację i jakość. Od wyniku 11:7 nasz skład zmienił się niemal całkowicie. Z wyjściowego ustawienia na boisku pozostał jedynie Bartłomiej Lemański.
Zdecydowani faworyci mogli bawić się siatkówką, bo rywale nie stawiali żadnego oporu. Jan Firlej posyłał piłki do wszystkich stref. Każdy zawodnik robił to, co do niego należało.
Tym samym reprezentacja Polski zanotowała bardzo pewne zwycięstwo na otwarcie tegorocznych mistrzostw Europy. Całkowicie zdominowała ekipę z Portugalii. W kolejnym meczu (12 września) Biało-Czerwoni zmierzą się z Izraelem.
Polska - Portugalia 3:0 (25:12, 25:18, 25:20)
Sędziowie: Yves Kälin (Szwajcaria) i Dejan Rogić (Serbia). Widzów: 867
Polska: Bartłomiej Lemański (7), Marcin Komenda, Wilfredo Leon Venero (7), Szymon Jakubiszak (6), Bartlomiej Bołądź (9), Tomasz Fornal (6) i Jakub Popiwczak (libero) oraz Kewin Sasak (4), Jan Firlej, Artur Szalpuk, Kamil Semeniuk (4), Aleksander Śliwka (2), Maksymilian Granieczny (libero), Jakub Nowak (2).
Portugalia: Bruno Dias (1), Lourenco Garcia Martins (13), Kelton Eulávio Semedo Tavares (1), Andre Pereira (6), Alexandre Ferreira (5), Filip Cveticanin (2) i Gonçalo Cruz Sousa (libero) oraz Diogo Fevereiro, Rodrigo Costa, Guilherme Menezes (3), Manuel Figueiredo (1).
źródło: SportoweFakty.wp.pl |
| Dodał: bubu 10.09.2026 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|