|
Aktualności
|
| :: Siatkówka Kobiet - ME: Polska awansowała do ćwierćfinału |
Biało-Czerwone bez straty seta pokonały Portugalię w 1/8 finału mistrzostw Europy. Różnica klas była wyraźna, choć w trzeciej partii Portugalki zdołały napsuć Polkom sporo krwi i postawić im trudne warunki.
Nieoczekiwanie to reprezentacja Polski, a nie faworyzowane Turczynki, zakończyła fazę grupową mistrzostw Europy na pierwszym miejscu w grupie A. Taki rezultat oznaczał teoretycznie łatwiejszego rywala w 1/8 finału. Na drodze Biało-Czerwonych stanęła Portugalia, która awans do fazy pucharowej wywalczyła kosztem Rumunii, mimo że zgromadziła o jeden punkt mniej. O kolejności w grupie decydowała bowiem w pierwszej kolejności liczba odniesionych zwycięstw.
Portugalki na początku tego spotkania bardzo często korzystały ze środka. Siostrzana współpraca Mariany i Joany Garcez była jasnym punktem naszych rywalek i początkowo trzymały się blisko (13:11). Polki utrzymywały bardzo wysoką skuteczność w ataku, wkrótce odskoczyły na kilka punktów i kontrolowały przebieg seta już do jego końca (25:18).
I choć wynik tego nie wskazywał, to problemów po stronie Biało-Czerwonych było wiele. Najbardziej raziło przyjęcie - tylko 24 proc. pozytywnego. Na tle Portugalii w tym elemencie Polki wypadły blado, ale różnica w skuteczności ataku przykryła ten mankament. Inną kwestią budzącą wątpliwość była zagrywka, która nie robiła na przeciwniczkach żadnego wrażenia.
Podopieczne Stefano Lavariniego nerwowo rozpoczęły drugą odsłonę. Ryzyko podejmowane przez reprezentację Portugalii działało. Grały odważnie zarówno w zagrywce, jak i w ataku. Do tego dobrze broniły i dość zaskakująco to one długo prowadziły (9:12). Polki poprawiły jednak przyjęcie i zaczęło im się grać znacznie łatwiej. Już chwilę później to one były na prowadzeniu.
Po stronie Portugalek zawodziła atakująca Julia Kavalenka, do której rozgrywająca posyłała najwięcej piłek. My zaś mogliśmy liczyć na Magdalenę Stysiak. Kapitan reprezentacji Polski zdobyła aż 10 punktów w drugiej partii i poprowadziła drużynę do pewnego zwycięstwa (25:17). Reakcja Polek po słabym początku robi wrażenie - różnica klas w drugiej połowie seta była ogromna.
Biało-Czerwone znowu źle zaczęły, tym razem w secie trzecim. Julita Piasecka miała kłopoty z przyjęciem zagrywki rywalek i już przy wyniku 0:6 została zdjęta z boiska. Zastąpiła ją Martyna Czyrniańska i była to wyśmienita zmiana. Szybko zdobyła cztery punkty, w tym dwa blokiem i dała sygnał reszcie do wzięcia się w garść (5:6).
Portugalki zwietrzyły szansę i nie zamierzały się poddać. Świetnie prezentowała się na lewym skrzydle Alice Clement, a po naszej stronie brakowało skuteczności przez co musiały gonić wynik (16:20). Przy zagrywce Mai Koput udało się odrobić straty, a wchodząca na podwójną zmianę Julia Szczurowska dała nam zwycięstwo (25:23).
Polska - Portugalia 3:0 (25:18. 25:17, 25:23)
Sędziowie: Bogdan Laurentiu Stoica (Rumunia) i Predrag Balandzic (Serbia). Widzów: 607
Polska: Julita Piasecka (11), Maja Koput (4), Magdalena Stysiak (22), Monika Lampkowska (5), Magdalena Jurczyk (8), Katarzyna Wenerska i Justyna Łysiak (libero) oraz Julia Szczurowska (3), Anna Obiała, Martyna Czyrniańska (7), Alicja Grabka, Paulina Damaske (3).
Portugalia: Joana Garcez (4), Mariana Garcez (2), Margarida Maia, Amanda Cavalcanti (9), Julia Kavalenka (10), Ana Monteiro (9) i Matilde Rodrigues (libero) oraz Alice Clemente (10), Ana Figueiras, Raissa Cassama (1).
źródło: SportoweFakty.wp.pl |
| Dodał: bubu 31.08.2026 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|