Sobotnia runda w Manchesterze rozkręcała się z serii na serię, a najlepsze żużlowcy pokazali na koniec w finale. W nim Bartosz Zmarzlik już prowadził, ale fenomenalnie spisał się Brady Kurtz. Dopiął swego i to on wygrał GP Wielkiej Brytanii!
Pierwszy dzień rywalizacji na National Speedway Stadium zdecydowanie należał do Australijczyków. Najpierw próbę czasową wieńczoną sprintem wygrał Jack Holder, a potem w turnieju wszystkie trzy miejsca na podium zajęli właśnie reprezentanci z antypodów. Holder był trzeci, a przed nim uplasowali się: Max Fricke i Brady Kurtz.
Żużlowcy z Australii faworytami do wysokich miejsc byli więc rzecz jasna w sobotę. Rewanż na konkurencji zamierzał wziąć podrażniony Bartosz Zmarzlik, który dzień wcześniej w finale upadł krótko po starcie i został wykluczony. Co więcej, Kurtz odrobił do niego aż pięć "oczek", usadawiając się w klasyfikacji generalnej tegorocznego cyklu punkt za Polakiem.
Przynajmniej początek drugiej rundy w Manchesterze nie był dla obrońcy mistrzowskiego tytułu przesadnie udany. Dotarł do mety trzeci, za to Holder i Kurtz swoje biegi wygrali. Punkt zdobył także Patryk Dudek, z kolei - tak jak dobę wcześniej - świetnie rozpoczął ściganie Kacper Woryna, który nie chciał już rozpamiętywać nieudanego poprzedniego występu, po którym w tabeli punktowej spadł z drugiej na czwartą pozycję.
Za niezbyt ekskluzywną w wykonaniu naszych rodaków należy uznać serię drugą. Zaskoczył Zmarzlik, który słabiej wystartował i choć uporał się z Tomem Brennanem oraz Nazarem Parnickim, to nie miał większych szans dogonić odmienionego nagle Kaia Huckenbecka. Chwilę wcześniej wpadło zero na konto Dudka, a tylko punkt w ósmym wyścigu dnia dorzucił Woryna, choć minięcie po trasie Andrzeja Lebiediewa zdecydowanie trzeba odnotować.
W ścisłym topie plasowali się za to Holder i Michael Jepsen Jensen, a przede wszystkim doskonale wyglądający i gnający po bezpośredni awans do finału Kurtz. Indywidualny wicemistrz świata musiał się w końcu mocniej napocić w trzecim występie, w którym dopiero na trzecim okrążeniu przedarł się przed Jana Kvecha i Parnickiego. Wspomniani Holder i Jepsen Jensen zawalczyli ze sobą w dwunastej gonitwie wieczoru, w której Duńczyk wyprzedził na dystansie Australijczyka. Było to bardzo istotne w kontekście klasyfikacji.
Na tym etapie zawodów przebudził się Zmarzlik, który zdecydował się na zmianę motocykla, na którym wykręcił największą prędkość spośród wszystkich, tj. 119,7 km/h. Nie zdołał dogonić go od początku zbierający "dwójki" Robert Lambert. W zacięty bój na trasie z Jasonem Doyle'em i Leonem Madsenem (jadącym jubileuszowy 70. turniej GP w karierze) uwikłał się w jedenastym wyścigu Woryna, w którym emocji było co niemiara. Skończyło się punktem Polaka.
Tak samo zresztą jak w biegu czternastym, w którym pod taśmą ustawiła się pierwsza czwórka klasyfikacji GP 2026. Z potężną przewagą nad drugim Zmarzlikiem wpadał na metę nietykalny wprost Kurtz, z kolei wspomniany Woryna pokonał na dystansie Holdera. Jako że w niesamowitym stylu trzy punkty zgarnął w szesnastym ściganiu mistrz krawężnika Jepsen Jensen, już po czwartej serii znaliśmy nazwiska finalistów drugiego GP Wielkiej Brytanii. Byli to kompletny Kurtz i właśnie Jepsen Jensen.
Po ofensywnej postawie i w efekcie wygranej Dudka w piętnastym wyścigu wzrastały szanse na to, że polskie trio w komplecie znajdzie się w półfinałach. Przy czym 33-latek cały czas był pod kreską. Ostatecznie nie zdołał wskoczyć nad nią, na co wpływ miało też to, że w swoim ostatnim starcie musiał rywalizować z Kurtzem i Jepsenem Jensenem. Wprawdzie "Kangura" pokonał, ale zainkasował tylko punkt, a to było za mało na skok do TOP10.
W tzw. biegach ostatniej szansy czekaliśmy więc na Zmarzlika i Worynę. Obaj dowieźli w piątej kolejce po dwa punkty. Pierwszego zdystansował wyraźnie skuteczniejszy w drugiej części turnieju Fricke, a drugi przegrał pasjonujący, ale i też ostry bój w polu z Kvechem.
"Biało-Czerwoni" trafili do osobnych wyścigów i nie mieli pierwszeństwa wyboru. Jeden i drugi zdecydował się na pole D, choć mogli też wybrać inaczej. Zmarzlik nie zraził się więc wydarzeniami z piątkowego finału.
Non stop szarżujący Woryna zaciekle walczył z Fricke'em i Lambertem, ale "tylko" o drugie miejsce, ponieważ od drugiego okrążenia pewnie prowadził Holder, który potwierdzał, że zero w czwartej serii było wypadkiem przy pracy. Za chwilę Zmarzlik odpalił petardę pod koniec premierowego kółka i po świetnej akcji na prostej minął Kvecha oraz Doyle'a. Następnie uciekł do mety po 12. z rzędu finał w zawodach elitarnego cyklu. To nowy rekord.
Najważniejsze było jednak, że sześciokrotny indywidualny mistrz świata stawał przed kolejną szansą na 30. w karierze zwycięstwo w GP. I jeszcze na drugim kółku po tym, jak moment wcześniej wykonał wyśmienity manewr, mijając Jepsena Jensena, prowadził ze znamienitymi konkurentami. Wtedy geniusz pokazał Kurtz atakujący z trzeciej pozycji. Na początku trzeciego okrążenia wykonał cudowną akcję, wyprzedzając Polaka i Duńczyka.
Co więcej Zmarzlik znalazł się przez moment, na końcu trzeciego kółka, na ostatniej lokacie, bo musiał uważać, żeby nie wpaść w Jepsena Jensena. Ostatecznie nasz zawodnik pozbawił podium Holdera, ale najlepsza w sobotę dwójka była już sporo przed nim. Ku uciesze publiczności w Manchesterze upragnione zwycięstwo w swoim mieście dopadł Kurtz, który tym samym objął na doskonale sobie znanym obiekcie fotel lidera klasyfikacji generalnej.
Wyniki GP Wielkiej Brytanii:
1. Brady Kurtz (Australia) - 15 (3,3,3,3,0,3) - 20 pkt GP 2. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 16 (2,3,3,3,3,2) - 18 3. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 11+3 (1,2,3,2,2,1) - 16 4. Jack Holder (Australia) - 10+3 (3,2,2,0,3,0) - 14 5. Max Fricke (Australia) - 9+2 (2,0,1,3,3) - 12 6. Jason Doyle (Australia) - 7+2 (1,3,0,2,1) - 11 7. Jan Kvech (Czechy) - 10+1 (3,1,2,1,3) - 10 8. Kacper Woryna (Polska) - 8+1 (3,1,1,1,2) - 9 9. Kai Huckenbeck (Niemcy) - 8+0 (0,3,3,0,2) - 8 10. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 8+0 (2,2,2,1,1) - 7 11. Leon Madsen (Dania) - 7 (0,1,2,2,2) - 6 12. Patryk Dudek (Polska) - 5 (1,0,0,3,1) - 5 13. Anders Thomsen (Dania) - 4 (1,2,0,1,0) - 4 14. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 4 (0,0,1,2,1) - 3 15. Tom Brennan (Wielka Brytania) - 3 (2,1,0,0,0) - 2 16. Nazar Parnicki (Ukraina) - 1 (0,0,1,0,0) - 1 17. Anders Rowe (Wielka Brytania) - ns 18. Dan Thompson (Wielka Brytania) - ns
Bieg po biegu: 1. (61,62) Kvech, Jepsen Jensen, Zmarzlik, Madsen 2. (61,75) Woryna, Fricke, Dudek, Parnicki 3. (60,98) Kurtz, Brennan, Doyle, Lebiediew 4. (61,78) Holder, Lambert, Thomsen, Huckenbeck 5. (61,03) Doyle, Holder, Kvech, Dudek 6. (62,11) Huckenbeck, Zmarzlik, Brennan, Parnicki 7. (61,25) Kurtz, Lambert, Madsen, Fricke 8. (62,44) Jepsen Jensen, Thomsen, Woryna, Lebiediew 9. (62,33) Kurtz, Kvech, Parnicki, Thomsen 10. (62,18) Zmarzlik, Lambert, Lebiediew, Dudek 11. (62,86) Huckenbeck, Madsen, Woryna, Doyle 12. (62,76) Jepsen Jensen, Holder, Fricke, Brennan 13. (62,91) Fricke, Lebiediew, Kvech, Huckenbeck 14. (61,86) Kurtz, Zmarzlik, Woryna, Holder 15. (63,01) Dudek, Madsen, Thomsen, Brennan 16. (63,03) Jepsen Jensen, Doyle, Lambert, Parnicki 17. (63,70) Kvech, Woryna, Lambert, Brennan 18. (63,18) Fricke, Zmarzlik, Doyle, Thomsen 19. (63,47) Holder, Madsen, Lebiediew, Parnicki 20. (xx,xx) Jepsen Jensen, Huckenbeck, Dudek, Kurtz
Półfinały: 21. (63,06) Holder, Fricke, Woryna, Lambert 22. (63,27) Zmarzlik, Doyle, Kvech, Huckenbeck
Finał: 23. (63,24) Kurtz, Jepsen Jensen, Zmarzlik, Holder
źródło: SportoweFakty.wp.pl |