|
Aktualności
|
| :: Hokej - MŚ 1A: Francja lepsza po karnych |
Reprezentacja Polski świetnie rozpoczęła mecz mistrzostw świata dywizji 1A z Kazachstanem. Biało-Czerwoni prowadzili przez większość spotkania, ale ostatecznie przegrali 2:3. Marzenia prysnęły niczym bańka mydlana na 2 minuty przed końcową syreną.
Dla reprezentantów Polski to był niezwykle ważny mecz w kontekście walki o awans do światowej elity. Kazachowie uznawani byli za faworyta całej rywalizacji, a do tego po dwóch meczach mieli na koncie komplet 6 punktów. Za to Polacy zgromadzili ich cztery, co sami hokeiści odbierali z rozczarowaniem i niedosytem.
Zadanie nie było jednak łatwe, bo Kazachowie to bardzo doświadczony zespół, w którym kilku zawodników regularnie występuje w KHL, czyli czołowej lidze świata. Polacy występują głównie w rodzimej Tauron Hokej Lidze.
Mecz świetnie rozpoczął się dla reprezentantów Polski, ale trzeba przyznać, że naszej drużynie dopisało szczęście. W 69. sekundzie strzał oddał Patryk Wronka, krążek odbił się od bandy, następnie od bramkarza i wpadł do siatki. Sędziowie analizowali jeszcze wszystko na powtórkach wideo, co rozwiało wątpliwości. Było 1:0 dla Polski.
To tylko rozsierdziło Kazachów, którzy rzucili się do frontalnych ataków. Statystyki były bezlitosne. W pierwszej tercji rywale oddali dziewięć strzałów na bramkę, Polacy tylko dwa. Ostatni z nich w 8. minucie. Na kolejny celny strzał Biało-Czerwonych trzeba było czekać aż 26 minut.
Przez ten czas Polacy umiejętnie się bronili, a Kazachowie robili wszystko, by odrobić straty. Rewelacyjnie w bramce spisywał się jednak Tomas Fucik. Urodzony w Czechach reprezentant Polski dwoił się i troił, by zachować czyste konto. Pomagali mu w tym koledzy z kadry, którzy unikali kar. Długo był to klucz do sukcesu.
W drugiej tercji to Polacy - przynajmniej według statystyk - byli aktywniejsi w ataku. Trzeba jednak przyznać, że obie drużyny miały swoje szanse na zdobycie bramki. Ostatecznie w tej części gry gole nie padły i to nadal Polacy prowadzili 1:0.
Kazachowie w trzeciej odsłonie nadal atakowali i starali się znaleźć receptę na pokonanie Fucika. To udało im się w 48. minucie meczu. Po strzale Eduarda Michaiłowa kijem tor lotu krążka zmienił Batyrłan Muratow, który stał tuż przed polskim bramkarzem. Fucik w tej sytuacji był całkowicie bezradny.
Po straconej bramce to Polacy rzucili się do ataków. Mieli kilka sytuacji do tego, by odzyskać prowadzenie, ale bardzo dobrze w bramce spisywał się Andriej Szutow. Napór trwał jednak krótko.
Gdy kibice oczekiwali już dogrywki, decydujący cios zadali Kazachowie i zrobili to 2 minuty i 7 sekund przed końcową syreną. Po podaniu zza bramki gola strzelił Siemion Simonow i uciszył Sosnowiec.
Polacy w końcówce postawili wszystko na jedną kartę. Z bramki został wycofany Fucik i Biało-Czerwoni grali z przewagą jednego zawodnika. Jednak to Kazachowie przejęli krążek i dobili Polaków. Do pustej bramki trafił Kiriłł Sawicki. Na dwie sekundy przed końcem gola na otarcie łez strzelił Patryk Krężołek, ale niczego to już nie zmieniło.
Kazachstan - Polska 3:2 (0:1, 0:0, 3:1) 0:1 - Patryk Wronka (Alan Łyszczarczyk, Michał Naróg) 1:09 1:1 - Batyrłan Muratow (Eduard Michaiłow) 48:01 2:1 - Siemion Simonow (Wsiewołod Łogwin, Kiriłł Łapunow) 57:53 3:1 - Kiriłł Sawicki (Dinmuhamied Kajyrżan, Arkadij Szestakow) 58:53 3:2 - Patryk Krężołek (Kamil Wałęga, Patryk Wronka) 58:58
Polska: Fucik (Kieler) - Ciura, Pociecha; Zygmunt, Wałęga, Krężołek - Górny, Naróg; Łyszczarczyk, Paś, Wronka - Bryk, Wanacki; Chmielewski, Komorski, Mroczkowski - Biłas, Ślusarczyk, Kiełbicki, Syty, Maciaś.
Kary: 4 minuty (Syty 2, Bryk 2).
Kazachstan: Szutow (Bojarkin) - Michajłow, Danijar; Starczenko, Szestakow, Muratow - Biekietajew, Orazow; Sawicki, Omirbiekow, Kajyrżan - Nikitin, Brieus; Simonow, Łogwin, Lapunow - Gajtamirow, Choroszew, Asietow, Szajchmieddienow, Gatijatow.
Kary: 2 minuty (Łogwin 2).
M Drużyna M Z ZPD/K PPD/K P Bramki Punkty 1 Kazachstan 3 3 0 0 0 13-3 9 2 Ukraina 3 2 0 0 1 7-6 6 3 Francja 3 1 1 0 1 9-8 5 4 Polska 3 1 0 1 1 7-8 4 5 Japonia 3 0 1 0 2 6-12 2 6 Litwa 3 0 0 1 2 4-9 1
źródło: SportoweFakty.wp.pl |
| Dodał: bubu 05.05.2026 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|