|
Aktualności
|
| :: Skoki Narciarskie - IO: Kacper Tomasiak z brązowym medalem |
Kacper Tomasiak znów jest wielki. Po niesamowitej drugiej serii 19-letni Polak wywalczył brązowy medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026.
Kacper Tomasiak kilka dni temu wprawił w euforię polskich kibiców. Na skoczni normalnej sięgnął po sensacyjne srebro igrzysk olimpijskich. Gdy rywalizacja przeniosła się na dużą skocznię w Predazzo, trudno było jednak wskazywać go w gronie faworytów. Nie wskazywało na to serie treningowe rozegrane przed walką o medale.
Sygnał wysłał dopiero w serii próbnej. Skoczył 133 metry i zajął trzecie miejsce. Tym samym rozbudził nadzieje w polskich domach.
Konkurs ruszył z 17. belki. I szybko okazało się, że decyzja jury była ryzykowna. Ilja Mizernych pofrunął aż 140,5 metra, po czym rozbieg skrócono o dwie platformy, do 15. Emocje rosły ze skoku na skok.
Z perspektywy polskich kibiców kluczowe było to, że Tomasiak udźwignął presję. 133 metry, bardzo dobry styl i wysokie noty dały mu prowadzenie w momencie oddawania skoku. Na półmetku był czwarty. Tracił 3,2 punktu do trzeciego Kristoffera Eriksena Sundala, ale też miał tylko 0,1 punktu przewagi nad czwartym Janem Hoerlem.
W pierwszej rundzie fantastycznie zaprezentował się Ren Nikaido. 140 metrów z 15. belki dało mu siedem punktów przewagi nad drugim Domenem Prevcem.
Finałowa seria dostarczyła olbrzymich emocji. Skoczkowie rozkręcali się ze skoku na skok. Nie brakowało bardzo dalekich lotów, pod 140. metr. Emocje gęstniały aż wreszcie zaczęła się prawdziwa bijatyka o medal.
Najpierw piąty po pierwszej serii Jan Hoerl huknął 136 metrów. Objął prowadzenie i spojrzał w górę skoczni, co za chwilę zrobi Tomasiak. 19-latek z Polski tak jak kilka dni wcześniej nie pękł. Znów kapitalnie wytrzymał presję. Odbił się na progu jak z katapulty. W nienagannym stylu poleciał aż na 138,5 metra i zmienił Austriaka na prowadzeniu.
Chwilę później mieliśmy powtórkę ze skoczni normalnej. Tak jak wtedy także i teraz decydującej próby sił z Tomasiakiem nie wytrzymał Kristoffer Eriksen Sundal. Tym razem Norweg miał większą przewagę niż kilka dni wcześniej, ale też nie obronił się po kapitalnym kontrataku Polaka. Sundal wylądował 3 metry bliżej, w dodatku w lepszych warunkach wietrznych od naszego reprezentanta i roztrwonił całą przewagę.
Gdy Norweg wiedział, że przegrał z Tomasiakiem, w Polsce wybuchła euforia. 19-latek był już pewny medalu i ostatecznie skończyło się na brązowym krążku. Ren Nikaido i Domen Prevc byli tego dnia poza zasięgiem i między sobą rozstrzygnęli walkę o złoto i srebro. W finale Prevc przypuścił mistrzowski atak. Poleciał aż na 141,5 metra i ustanowił nowy rekord skoczni!
Nikaido tej wojny nerwów nie wytrzymał. Wylądował 5 metrów bliżej i mimo że miał dużą przewagę nad Prevcem, liderem PŚ, po 1. serii, przegrał ze Słoweńcem o ponad 5 punktów i musiał zadowolić się srebrem. Złoto dla dominatora sezonu Domena Prevca.
W drugiej serii wystąpili również pozostali Polacy, czyli Paweł Wąsek i Kamil Stoch. Pierwszy z wymienionych zajął 14. miejsce, a drugi 22. Warto podkreślić, że dla naszego weterana był to ostatni indywidualny występ na zimowych igrzyskach olimpijskich. Wszystko wskazuje też na to, iż nie zobaczymy go w konkursie duetów.
Miejsce Zawodnik Kraj Odległość Punkty 1. Domen Prevc Słowenia 138.5/141.5 301.8 2. Ren Nikaido Japonia 140.0/136.5 295 3. Kacper Tomasiak Polska 133.0/138.5 291.2 4. Kristoffer Eriksen Sundal Norwegia 136.0/135.5 288 5. Jan Hoerl Austria 134.5/136.0 286.9 6. Ryoyu Kobayashi Japonia 131.0/138.5 284.5 7. Stephan Embacher Austria 133.0/136.0 284.1 8. Ilja Mizernych Kazachstan 140.5/136.0 281.6 9. Philipp Raimund Niemcy 131.0/136.0 277.4 10. Vladimir Zografski Bułgaria 133.5/133.5 277.3 14. Paweł Wąsek Polska 129.5/130.0 265.9 22. Kamil Stoch Polska 126.5/131.5 248.3
źródło: SportoweFakty.wp.pl |
| Dodał: bubu 14.02.2026 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|