|
Aktualności
|
| :: Piłka Ręczna - ME: Przegrana na własne życzenie, Polska wraca do domu |
Reprezentacja Polski mężczyzn pod wodzą selekcjonera Joty Gonzaleza przegrała z Włochami (28:29) na zakończenie EHF EURO 2026 i zajęła czwarte miejsce w Grupie F. Taki wynik oznacza, że Biało-Czerwoni zakończą całe mistrzostwa w strefie miejsc 19-24. Ostateczną klasyfikację poznamy po rozegraniu wszystkich meczów fazy grupowej we wszystkich grupach.
Choć po wcześniejszych przegranych z Węgrami i Islandią Biało-Czerwoni do wtorkowego meczu z Italią przystępowali już bez szans na awans do rundy głównej Mistrzostw Europy 2026, Polacy bardzo dobrze zdawali sobie sprawę z wagi spotkania. Gra toczyła się nie tylko o honor, lepsze humory w drodze powrotnej do domów, trzecie miejsce w Grupie F i lepszą ostateczną pozycję w całych mistrzostwach, ale również miała zdeterminować ścieżkę eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Świata 2027.
Włosi po raz pierwszy w historii awansowali na mistrzostwa Europy na drodze sportowej, co najlepiej oddawało, że drużyna ta dopiero odnajduje swoje miejsce na handballowych salonach. Mając jednak w składzie zawodników z bardzo silnych lig w Niemczech i we Francji, nasi rywale także mieli duże ambicje, aby zakończyć turniej zwycięstwem po porażkach z Islandią (26:39) i Węgrami (26:32).
Nasz selekcjoner Jota Gonzalez przed ostatnim meczem EURO zdecydował o jednej zmianie w składzie. Względem meczu z Islandią, do składu wrócił Damian Przytuła, który zastąpił Ariela Pietrasika.
Wynik meczu otworzył natomiast Piotr Jędraszczyk, któremu błyskawicznie odpowiedział Davide Bulzamini. Włosi – zgodnie z przewidywaniami – już od pierwszej minuty prezentowali wysuniętą i agresywną obronę w systemie 3:3 oraz grali z czterema rozgrywającymi na parkiecie. Polacy realizowali za to własne założenia, starając się przeciwstawić rywalom twardą defensywą 6-0, a w ataku cierpliwie grać do pewnej pozycji. Sprawiło to, że początek meczu toczył się na bardzo wyrównanych warunkach (5:5, 10. min).
W okolicach pierwszego kwadransa Biało-Czerwoni po raz pierwszy odskoczyli na dwie bramki. Skutecznie z rzutu karnego rzucał Piotr Jarosiewicz (7:5). Kilka chwil później wynik podwyższył Michał Daszek (8:5), dzięki czemu rozgrywający mógł świętować miły jubileusz. Daszek jako 20. szczypiornista w historii dotarł bowiem do granicy 400 bramek w polskiej kadrze.
Włosi ani myśleli odpuszczać. Ciężar gry wziął na siebie Simone Mengon, który w 20. minucie doprowadził do bramki kontaktowej (9:10). Niedługo później Andrea Parisini doprowadził do remisu (10:10). W tym okresie rywale bardzo często wyrzucali Polaków na ławkę kar. Pauzowali m.in. obaj bracia Gębala.
Simone Mengon się nie zatrzymywał, a Polacy zupełnie zacięli się w ataku. Od stanu 7:10 Biało-Czerwoni nie potrafili zdobyć gola, a w tym czasie Włosi zdobyli ich aż pięć, wychodząc na prowadzenie 12:10 w 25. minucie. Na domiar złego, za faul w ataku czerwoną kartkę obejrzał Damian Przytuła.
Na szczęście nasi kadrowicze się otrząsnęli, a Mikołaj Czapliński przerwał złą serię dwiema bramkami, doprowadzając do remisu 12:12. Do końca pierwszej partii Włosi odzyskali jednak zaliczkę (15:13). Nie był to mecz bramkarzy żadnej ze stron. Golkiperzy obu ekip do przerwy obronili łącznie tylko trzy rzuty. Po cztery bramki zdobyli natomiast najskuteczniejsi Czapliński i Simone Mengon.
Po powrocie do gry Jakub Skrzyniarz szybko poprawił swoją skuteczność między słupkami, dzięki czemu dobrze dysponowany Piotr Jędraszczyk wyrównał na 16:16. Polacy wciąż występowali jednak w roli goniących wynik, ale różnica wynosiła jedno “oczko”. Sytuacja zmieniła się w 43. minucie, gdy rywale ze stanu 18:18 odskoczyli na 20:18. Dużo problemów sprawiał nam Mikael Helmersson.
Polacy zareagowali błyskawicznie i zaraz znów było równo – 20:20, ale po chwili Włosi ponownie odjechali na 22:20. W naszym zespole tradycyjnie aktywny był Michał Olejniczak, ale najczęściej gole zdobywał Mikołaj Czapliński. Mecz toczył się falami. Dziesięć minut przed końcem znów był remis – 23:23.
W decydującą fazę meczu drużyny wchodziły przy remisie 24:24 (55. min). Po chwili było 25:25, zaraz 26:26, potem 27:27. Do końca meczu zostało 120 sekund.
60 sekund przed końcem z rzutu karnego na 28:27 dla nas trafił Mikołaj Czapliński, zdobywając swoją dwunastą w meczu, a 100. w ogóle bramkę dla reprezentacji Polski. Rywale jednak zdołali wyrównać, a potem wykorzystać błąd Polaków i trafić na 29:28. Zwycięskiego gola zdobył Simone Mengon, wyróżniony tytułem MVP spotkania.
Wtorkowy rezultat sprawił, że Biało-Czerwoni w Grupie F zajęli czwarte miejsce, co z kolei przełoży się na ostateczną klasyfikację w całym turnieju w strefie miejsc 19-24. Finalną pozycję Polaków poznamy jednak dopiero po zakończeniu wszystkich meczów fazy grupowej, w ramach której ostatnie spotkania zaplanowano na środowy wieczór.
Już teraz wiemy jednak, że czwarte miejsce w grupie oznacza, że nasz zespół walkę o udział w kolejnej wielkiej imprezie – Mistrzostwach Świata Mężczyzn 2027 – rozpocznie już w marcu od 2. rundy kwalifikacyjnej i w dniach między 18 a 23 marca 2026 roku rozegra eliminacyjny dwumecz z Łotwą (pierwszy mecz odbędzie się w Polsce).
Polska – Włochy 28:29 (13:15)
Polska: Wałach, Skrzyniarz – Przytuła, Daszek 3, Jędraszczyk 3, Olejniczak 5, Widomski, Moryto, Jarosiewicz 2, Marciniak, M. Gębala, Paterek, Dawydzik 3, Kaczor, Czapliński 12, T. Gębala.
Włochy: Ebner, Panitti, Pavani – Prantner 2, Dapiran 2, Bulzamini 1, Savini 3, M. Mengon 4, D’Antino 1, S. Mengon 7, Pugliese, Manojlovic, Helmersson 6, Pirani 1, Romei, Parisini 2, Sirot.
źródło: ZPRP |
| Dodał: bubu 21.01.2026 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|