|
Aktualności
|
| :: Holendrzy wracają do domu ! |
Kolejny faworyt za burtą! Po Portugalii i Chorwacji Holandia jest trzecią drużyną, która odpadła w ćwierćfinale Euro 2008. Pogromcą Oranje zostali prowadzeni przez Guusa Hiddinka Rosjanie, którzy wygrali po dogrywce 3:1.
- Mam nadzieję, ze nie będę miał po co wracać do Holandii - mówił przed meczem holenderski szkoleniowiec reprezentacji Rosji. Hiddink po raz kolejny udowodnił, ze jest specjalistą od osiągania sukcesu. Sześć lat temu dotarł do półfinału z reprezentacją Korei, a dwa lata temu pomógł Australii wyjść w niezwykle trudnej grupy.
Rosjanie po raz pierwszy od 1988 roku awansowali do półfinału wielkiej imprezy. 20 lat temu, jeszcze jako ZSRR przegrali w finale mistrzostw Europy własnie z Holandią, której największą gwiazda był obecny trener Oranje Marco Van Basten.
Początek spotkania był pewnym zaskoczeniem. Inicjatywę przejęli Rosjanie, Holendrzy mieli przez kilka minut poważne problemy z wyjściem z piłką z własnej połowy boiska. Rosjanie szybciej przeprowadzali akacje ofensywne, jednak ich groźne strzały bronił Edwin Van Der Sar.
Do 10 minuty spotkania Holendrzy oddali tylko jeden strzał na bramkę rywali, ale uderzenie Dirka Kuyta nie było celne.
Największe zagrożenie dla Holandii stwarzali Andriej Arszawin i Roman Pawluczenko. Do 19. minuty meczu Holendrzy nie mieli praktycznie żadnej dobrej okazji do zdobycia bramki. Grali pasywnie, wolniej rozgrywali akcje ofensywne.
Pierwszą doskonałą okazję bramkową Holandia miała dopiero w 29 minucie, gdy Ruud van Nistelrooy minimalnie minął się z piłką w polu karnym Rosji. Gdyby do niej doszedł, bramkarz Igor Akinfiejew nie miał by szans na obronienie strzału.
Do końca pierwszej połowy Rosjanie jeszcze kilka razy byli bliscy strzelenia bramki, ale do szczęścia jeszcze im trochę zabrakło. Dwa razy do poważnego wysiłku zmusił Van Der Sara Denis Kołodin, którego piekielnie mocne strzały z dystansu bramkarz Holandii obronił z największym trudem.
Holendrom także zabrakło szczęścia. Ruud van Nistelrooy pod koniec pierwszej połowy dwa razy celnie uderzał, ale Akinfiejew był na posterunku.
W drugiej połowie Holendrzy, zapewne po rozmowie z trenerem Marco Van Bastenem w szatni zmienili styl gry na bardziej ofensywny i zamknęli rywali na ich połowie. Na krótko!
W 56 minucie, po ewidentnym błędzie holenderskiej defensywy, Roman Pawluczenko dostał dokładne podanie od Siergieja Siemaka i pokonał Edwina Van Der Sara. Bramkarz Holandii nie miał najmniejszych szans na obronienie tego strzału.
Holendrzy zdając sobie sprawę, że awans do półfinału zaczyna być tylko ich marzeniem, ruszyli do ataku. Jednak w tym spotkaniu nie grali tak skutecznie, jak w meczach grupowych. Nie wykorzystali kilku dobrych okazji strzeleckich a Rosjanie złapali "drugi oddech" i ponownie coraz częściej zmuszali do interwencji Van Der Sara.
W 77 minucie Pawluczenko był z nim sam na sam, kilka minut później Jurij Żirkow także mógł podwyższyć wynik meczu.
Trener Holandii Marco Van Basten dopiero w 86 minucie zerwał się z ławki i wyrzucił w geście triumfu ręce do góry, gdy Ruud van Nistelrooy strzelił głową wyrównującą bramkę i doprowadził do dogrywki, w której... Rosjanie zdeklasowali rywali.
Początek dogrywki nie zapowiadał pogromu. Oba zespoły ruszyły do ataków, ale szybko się okazało, że Rosjanie są w lepszej dyspozycji. Arszawin i Pawluczenko non-stop gościli pod bramką Van Der Sara, ten drugi w 97 minucie trafił w poprzeczkę, w kilka minut później bramkarz Holandii ponownie z ogromnym trudem obronił jego strzał.
W 112 minucie obrońca Holandii Giovanni van Bronckhorst popełnił w polu karnym błąd, nie upilnował Dmitrija Torbińskiego, wprowadzonego do gry pod koniec drugiej połowy. Torbiński dostał dokładne podanie od Arszawina i okazji do zdobycia bramki nie zmarnował.
Szał radości na trybunach rosyjskich kibiców wzmógł się w cztery minuty później, gdy Andriej Arszawin zdobył trzeciego gola dla Rosji posyłając piłkę do bramki między nogami Van Der Sara pieczętując zwycięstwo dające drużynie prowadzonej przez ... Holendra Guusa Hiddinka awans do półfinału mistrzostw. Rywala Rosjan w walce o finał wyłoni niedzielny mecz Hiszpania - Włochy.
Zobacz skrót meczu
źródło: PAP i Polsat |
| Dodał: redaktor 22.06.2008 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|