|
Aktualności
|
| :: Nihil Novi, Polska-Finlandia 0:0 |
Piłkarska reprezentacja Polski zremisowała z Finlandią 0:0 w towarzyskim spotkaniu w Kielcach. W aktualnym rankingu FIFA reprezentacja Polski zajmuje 58. pozycję , a Finlandia 52. Dzisiejszym meczu można spokojnie stwierdzić "Nihil Novi". Pierwszą połowę meczu należy zostawić bez komentarza. W drugiej połowie meczu zawodnicy Franciszka Smudy zagrali trochę lepiej. Polacy mieli kilka świetnych szans na strzelenie bramki, ale strzały były albo niecelne lub bronił fiński bramkarz, Otto Fredrikson. Najlepsze okazje do zdobycia bramek zmarnowali Jakub Błaszczykowski (strzelił w słupek) Ireneusz Jeleń i Artur Sobiech.
Przed starciem z Finlandią Franciszek Smuda zapewniał, że jego reprezentacja nie gra meczów towarzyskich.– Dla nas każde spotkanie jest meczem o wszystko. Od początku do końca – powiedział.
W Kielcach pierwsi przed szansą zdobycia bramki stanęli jednak goście. Już w 2. minucie Kasper Hamalainen wyprzedził Dariusza Dudkę i z prawej strony zagrał w pole karne. Grzegorz Wojtkowiak uprzedził fińskich napastników, ale był bliski trafienia samobójczego. Piłka po jego wślizgu odbiła się od słupka, a następnie wyszła za pole bramkowe.
Polacy odpowiedzieli w 7. minucie. Mocnym strzałem z 30 metrów popisał się Łukasz Piszczek. Podopieczni Franciszka Smudy przejęli inicjatywę. Mieli więcej z gry, ale brakowało wykończenia. W szeregach biało-czerwonych brylował przede wszystkim duet z Borussii Dortmund, Piszczek – Jakub Błaszczykowski.
W 32. minucie Finowie znów byli blisko strzelenia gola. Roman Eremenko huknął zza pola karnego. Futbolówka po jego strzale otarła się o poprzeczkę bramki Przemysława Tytonia.
Po przerwie żadna z drużyn długo nie potrafiła sobie stworzyć dogodnej sytuacji. Polacy przebudzili się dopiero w 64. minucie. Po składnej akcji Ireneusza Jelenia z Robertem Lewandowskim, piłka trafiła do Błaszczykowskiego. Pomocnik Borussi strzelił z ostrego kąta. Kapitalnie obronił jednak Otto Fredrikson, który sparował futbolówkę na słupek.
Biało-czerwoni dominowali, ale swoje okazje zmarnował napastnik Auxerre. Najpierw, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie trafił do bramki z metra. Następnie nie wykorzystał świetnego podania rozgrywającego bardzo dobre zawody Adriana Mierzejewskiego i przegrał pojedynek z fińskim golkiperem.
Do końca spotkania Polacy ostrzeliwali bramkę rywala, ale nie udało im się objąć prowadzenia. Po dobrym meczu biało-czerwoni mogą czuć niedosyt, ponieważ musieli zadowolić się jedynie remisem.
W po meczu dla portalu Sportowefakty.pl mecz skomentował znany były bramkarz Jan Tomaszewski "Była to pornografia futbolowa, bo jeśli Estonia wygrywa 2:0, a Franek twierdzi, że każdy mecz traktuje, jak mecz śmierci, to niech się Franek powiesi. W tym momencie żaden z zawodników nie zdał dla mnie testu reprezentacyjnego. .... Jeśli w telewizji mecze będzie komentował Maciek Szczęsny, który jest pewnie zainteresowany, aby jego syn grał w reprezentacji i jeśli będzie komentował dyrektor sportowy Engel, który też jest pewnie zainteresowany, żeby jego syn był asystentem Smudy, to o czym my rozmawiamy? Po prostu jest to propaganda sukcesu, po której Gierek się przewraca w grobie."
Na pytanie czy zabrakło Polakom szczęścia czy umiejętności stwierdził: "Szczęście mają lepsi. Jak ja widzę, jak Jakub strzela 20 metrów nad bramką… Boże, przestańmy pierd... o szczęściu! Po prostu jesteśmy 58. drużyną na świecie i jeśli Franek powiedział, że od tego meczu jest to rozpoczęcie selekcji, to mam do niego pytanie: coś ty kur… robił przez ostatnie pół roku? Była selekcja, czy nie? Czy było tylko pobieranie pieniędzy?"
Jan Tomaszewski zwrócił też się do Polskich dziennikarzy: "Róbcie propagandę sukcesu. Wyróżniajcie sobie i po trzecim meczu w 2012 roku obudzicie się wszyscy z ręką w nocniku!"
Polska - Finlandia 0:0
Żółta kartka: Niula Noisander (Finlandia). Sędzia: Marius Avran (Rumunia).
Widzów: 14 000.
Polska: Przemysław Tytoń - Łukasz Piszczek, Michał Żewłakow (46-Maciej Sadlok), Grzegorz Wojtkowiak, Dariusz Dudka - Jakub Błaszczykowski (85-Dawid Nowak), Tomasz Jodłowiec, Adam Matuszczyk (61-Sławomir Peszko), Adrian Mierzejewski (75-Maciej Rybus) - Ireneusz Jeleń (89-Artur Sobiech), Robert Lewandowski (90+3-Patryk Małecki).
Finlandia: Otto Fredrikson - Veli Lampi (83-Ville Jalasto), Kalle Parviainen, Markus Heikkinen, Niula Noisander - Jonatan Johansson, Tim Sparv, Roman Eremenko (94-Tuomo Turunen), Roni Porokara (65-Mikael Forssel) - Kasper Hamalainen (81-Joel Perovuo), Jari Litmanen (72-Paulus Roiha).
źródło: własne, TVP, Sportowefakty |
| Dodał: redaktor 29.05.2010 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|