Witaj w Soccer-Live, tylko dzięki nam zobaczysz tysiące transmisji sportowych przez Internet !
Partnerzy
Aktualności
:: Ekstraklasa: Lechia - Jagiellonia 2:0 , zobacz skrót
W sobotnim meczu 30. kolejki Polskiej Ekstraklasy, Piast Gliwice przegrał 0:1 z Cracovią Kraków. Dzięki temu zwycięstwu Lechia zrealizowała swój cel - zajęła miejsce w pierwszej ósemce ekstraklasy. To bardzo dobry rezultat, jeśli weźmie się pod uwagę wyniki osiągane ostatnio przez Lechię. Przed meczem z Jagiellonią gdańszczanie przegrali kolejno cztery spotkania, nie potrafili wygrać przez 9 kolejek. Obudzili w ostatnim momencie i zasłużenie pokonali Jagiellonię. Wielu sytuacji bramkowych się stworzyli, ale mogli wygrać nawet wyżej. Rafał Gikiewicz efektownie obronił jednak strzał Lukjanovsa. Jagiellonia nie pokazał nic ze swojej siły ofensywnej, a po czerwonej kartce dla EL Mehdiego zupełnie odechciało jej się grać.
Po meczu powiedzieli:
Michał Probierz (trener Jagiellonii Białystok): "Wytrzymaliśmy wielką presję i dlatego chciałbym pogratulować swojemu zespołowi doskonałej postawy w tym sezonie. Przed rozpoczęciem rozgrywek byliśmy uważani za głównego kandydata do spadku, a gdyby nie zabrano nam dziesięciu punktów, zajęlibyśmy szóste miejsce w tabeli.
- Kiedy zapewniliśmy sobie utrzymanie, starałem się często zmieniać skład, bo w tym momencie najważniejszy był dla nas Puchar Polski. W Gdańsku chcieliśmy odnieść zwycięstwo, ale popełniliśmy w tym meczu za dużo błędów. Co prawda do straty bramki przeprowadziliśmy kilka składnych akcji, jednak po rzucie karnym dla Lechii wszystko się posypało. Żałuję sytuacji sam na sam Frankowskiego. Gdyby Tomek ją wykorzystał, mecz mógłby się inaczej potoczyć."
Tomasz Kafarski (trener Lechii Gdańsk): "Przez prawie cały sezon plasowaliśmy się w czołowej ósemce, a przed ostatnią kolejkę spadliśmy na 10 miejsce w tabeli. Udało nam się jednak rzutem na taśmę odzyskać to, co straciliśmy w ostatnim czasie. Duża w tym zasługa naszych zawodników, z których czterech było kontuzjowanych, ale wystąpili w tym spotkaniu na własną prośbę.
- Odnieśliśmy zwycięstwo, które jednak mnie specjalnie nie cieszy. Po roku i 8 kolejkach spędzonych w Lechii na stanowisku pierwszego trenera, zostałem określony na transparencie przez kibiców mianem "Mourinho z Kaszub". Tak właśnie wspierany jest nasz zespół i z pewnością w ten sposób wspólnie daleko nie zajedziemy. Nie chciałbym, aby największy w ostatnich latach sukces Lechii został odebrany jako porażka moja i mojej drużyny."
Żółta kartki - Lechia Gdańsk: Marcin Pietrowski, Piotr Wiśniewski, Sergejs Kozans. Jagiellonia Białystok: Alexis Norambuena, Bruno Coutinho, El Mehdi Sidqy. Czerwona kartka za drugą żółtą - Jagiellonia Białystok: El Mehdi Sidqy (59). Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 4000.
Lechia: Paweł Kapsa - Krzysztof Bąk, Hubert Wołąkiewicz, Sergejs Kozans, Rafał Kosznik - Marcin Pietrowski, Marko Bajić (77. Karol Piątek), Paweł Nowak - Piotr Wiśniewski (74. Paweł Buzała), Ivans Lukjanovs (88. Damian Szuprytowski), Marcin Kaczmarek.
Jagiellonia: Rafał Gikiewicz - Alexis Norambuena, Thiago Rangel Cionek, El Mehdi Sidqy, Jarosław Lato - Marcin Burkhardt (83. Remigiusz Jezierski), Hermes Soares , Rafał Grzyb, Bruno Coutinho (87. Paweł Zawistowski) - Tomasz Frankowski (63. Igor Lewczuk), Kamil Grosicki.
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj]
Reklama
Wydarzenie Weekendu
W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.